Drzewo migdałowe

    Głównym bohaterem powieści "Drzewo migdałowe" jest Ahmad. To młody człowiek, Palestyńczyk, który wychowuje się w czasach okrutnej wojny, śmierci i bólu. Całe jego dzieciństwo upływa mu w strachu przed utratą domu i rodziny, przed tym, że coś może się stać jemu lub komuś z jego otoczenia. Wojna zabiera mu poczucie bezpieczeństwa i powtarzalności każdego dnia, co jest potrzebne każdemu dziecku. Najgorsze jest jednak to, że nic nie zapowiada zmian na lepsze. Wydaje się, że wojna będzie trwać wiecznie. Kiedy więc pewnego dnia 12-letni już Ahmad konfrontuje się ze swymi największymi lękami, jego życie zmienia się na zawsze. Jego mała siostra ginie w wybuchu min, ojciec trafia do więzienia, a wojsko konfiskuje jego dom rodzinny, a do tego jego brat pogrąża się w nienawiści, żalu i zemście. Ahmad traci wszystko na czym mu zależało, ale ma jeszcze rodzinę, o którą mimo młodego wieku musi zadbać. Nie jest to łatwe, a jednak determinacja i odwaga chłopca przewyższają jego bezsilność i strach. Z pomocą przychodzi mu jego genialny umysł obdarzony talentem matematycznym, który posłuży mu za broń w walce z terrorem. Jego celem jest nie tylko ochrona rodziny, ale i zmiana całego narodu.
     Książka zaczyna się w sposób drastyczny. Cała rodzina przygotowuje się do uroczystej kolacji w gronie przybyłych krewnych, szykują odświętne potrawy, stroje, wszystko wydaje się być spokojne i szczęśliwe, mimo toczącej się poza murami domu wojny. Nagle jednak rodzina spostrzega zniknięcie małej córeczki, Kolejnym widokiem jest dla nich jej śmierć po nadepnięciu na minę. To wydarzenie rozpoczyna całą historię i wszystkie kolejne wydarzenia, ma wpływ na każdego bohatera i ich działania. Wszystko jest jak ciąg kostek domino, które na skutek tej bezsensownej śmierci ruszają i nic nie jest w stanie ich zatrzymać.Taki mocny wstęp zazwyczaj jest najmocniejszym punktem książki, jednak w tym przypadku jest to zaledwie jeden z wielu, jakie czekają w trakcie lektury. Palestyńczycy są na świecie znani z nieustannie toczących się wojen i konfliktów, które nie mają końca. W powieści autorka w piękny sposób ukazała dramat tych ludzi, ich codzienne rozterki i ból. Choć ich kraj pod względem krajobrazowym jest jednym z piękniejszych na świecie, jednocześnie jest to miejsce, gdzie śmierć rzadko przychodzi w sposób naturalny. Nie tylko dorośli, ale i coraz młodsze dzieci biorą udział w walkach ryzykując życie. Dorastanie w nieustannym strachu wpływa wyniszczająco na ich psychikę i sposób myślenia. Tym bardziej wzruszają małe pozytywne akcenty, które widać w niektórych fragmentach. W przypadku tego tytułu nie trzeba być specjalnie wrażliwym, by uronić łzy współczucia i żalu, a nawet złości. "Drzewo migdałowe" budzi wiele emocji i wprawia w głęboką zadumę, a nawet budzi pesymizm i czarne myśli, z których otrząsnąć można się dopiero jakiś czas po skończeniu. Mimo to jest to książka piękna, mądra i potrzebna. Dlatego też uważam, że powinno ich być więcej, bo wciąż za mało uwagi skupia się na krajach, gdzie ludzie zwyczajnie potrzebują pomocy z zewnątrz.

Autor: Michelle Cohen Corasanti
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 392
Ocena: 6/6
http://www.wsqn.pl/ksiazki/

4 komentarze:

Instagram