poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Projekt mąż

     "Projekt mąż" to książka, która od razu przyciąga uwagę krótkim opisem z okładki. Fabuła od razu przywodzi na myśl znane scenariusze komedii romantycznych z Hollywood i jest bardzo "na czasie" biorąc pod uwagę współczesne realia, ale mimo wielu zalet jakie posiada znalazłam w niej także wiele wad. Jeszcze nigdy żadna książka nie pozostawiła we mnie tak mieszanych uczuć jak ta. Ciężko mi określić komu bym ją poleciła, natomiast czytając komentarze i opinie o niej w internecie już po przeczytaniu tej książki, z zaskoczeniem odkryłam, że nie ja jedna mam takie odczucia.
     Jeśli chodzi o jej wady, to przede wszystkim drażniła mnie jedna, o której pisałam na blogu tysiąc razy bo jest to coś czego nienawidzę w książkach, czyli wulgarny język. Główna bohaterka nie żałuje sobie w tym temacie i może właśnie to sprawia, że po prostu nie da się jej polubić. Każde jej działanie, nawet jeśli nie robi nic złego, po prostu mnie denerwowało. Irytujące było to, że wulgaryzmy wcale nie wydawały się potrzebne ani niczemu nie służyły, fabułę można było spokojnie poprowadzić bez nich i nadal byłaby ona i śmieszna, i ciekawa i "mocna"-dająca do myślenia. Kolejnym minusem było prowadzenie całej narracji w pierwszej osobie. Nie przepadam za tym, a już na pewno nie w tego typu gatunkach, kiedy tematyka mimo wszystko powinna być poważniejsza bo w końcu to książka trochę psychologiczna. Ostatnią wadą było to, co ciężko mi określić, z jakiegoś powodu momentami miałam wrażenie jakby książka miała zły tytuł i opis. Niektóre fragmenty po prostu nie pasowały mi do całości. Trudno mi to dokładnie określić bez zdradzania konkretnych wątków i fragmentów, ale czasami miałam takie wrażenie i w połączeniu z pozostałymi mankamentami książki nie pozwalało mi to na pełne skupienie i wciągnięcie w akcję.
     Mimo wszystko sam pomysł na książkę to dla mnie największy plus. Chociaż "wykonanie" nie było idealne, to dawno nie czytałam książki o temacie tak ciekawym i aktualnym. Autorka genialnie poruszyła temat poszukiwania miłości, a jednocześnie stworzyła z tego coś w rodzaju dokumentu o psychologicznej naturze człowieka, odpowiadając na wiele pytań związanych z emocjami jakie towarzyszą nowym związkom i poznawaniu drugiej osoby. Pod tym względem jest to najciekawszy tytuł roku.
     Bohaterką jest Kika, bardzo prostolinijna dziewczyna, którą cechuje pewność siebie i otwartość. Pełna nadziei stawia przed sobą jedno z najtrudniejszych zadań: chce zrozumieć mężczyzn. W tym celu rejestruje się na portalu randkowym w celu zapoznania "kandydatów". Samych mężczyzn w życiu Kiki pojawia się sporo, a każdy uczy ją czegoś innego o niej samej, świecie i relacjach. Nie zawsze są to pozytywne lekcje, ale dzięki każdej z nich dziewczyna staje się mądrzejsza i coraz lepiej rozumie nie tyle partnerów, co własną naturę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz