niedziela, 8 grudnia 2013

Patrz mi w oczy. Moje życie z zespołem Aspergera

Jeszcze do niedawna o zespole Aspergera nie słyszało się zbyt wiele, jednak od pewnego czasu, z nazwą tą pewnie zapoznał się już każdy. Na rynku pojawia się coraz więcej publikacji na ten temat, w telewizji ukazują się liczne programy, a i w branży rozrywkowej, twórcy coraz częściej sięgają po ten temat.
Zespół ten cechuje się tym, że osoby na niego cierpiące nie posiadają zdolności do swobodnego kontaktu ze społeczeństwem, mają trudności z nawiązywaniem znajomości, nie potrafią myśleć elastycznie, mimo że nie są upośledzone umysłowo. Ich myśli są dokładnie sprecyzowane i proste, nie wgłębiają się w szczegóły i nie rozkładają na czynniki. Osoby te nie potrafią reagować adekwatnie do sytuacji. Cechuje je zachowanie rutynowe, niezmienne, ułatwiające im funkcjonowanie na co dzień. Często nie utrzymują kontaktu wzrokowego i mają ograniczone gesty, ekspresję twarzy. Nie czują potrzeby bliskości, są raczej zdystansowane fizycznie. Nie oznacza to jednak, że nie potrafią nawiązać relacji. Wręcz przeciwnie, wiele osób z tym schorzeniem założyło rodzinę.
 Jednak najciekawszą cechą ludzi, którzy cierpią na aspergera, jest sprecyzowane zainteresowanie, wręcz obsesyjne. Osoby te są dobre w jakiejś dziedzinie, poświęcają jej swój czas.
Osobiście nigdy nie zgłębiałam się w temat tej choroby, do czasu aż obejrzałam kilka filmów, w których grała ona pierwsze skrzypce. Dwa, które najbardziej zapamiętałam i bardzo lubię, to "Adam" i "Nazywam się Khan". Zarówno w jednym, jak i w drugim, główni bohaterowie cierpieli na ten zespół. Również w literaturze można spotkać się z tym tematem, chociażby w powieści "W naszym domu", bardzo znanej, lubianej i cenionej pisarki, Jodi Picoult. Dzięki temu, że Zespół Aspergera stał się jednym z chętniej wybieranych motywów w kulturze, społeczeństwo może zapoznać się z nim bliżej, co jest bardzo dobre i potrzebne, bo pozwala nam zrozumieć zachowanie ludzi na niego cierpiących, a tych jak się okazuje, wcale nie jest mało.
Jedną z książek przedstawiającą problem Aspergera, jest niedawno wydana przez Wydawnictwo Linia publikacja "Patrz mi w oczy". Już sama okładka bardzo przyciąga uwagę i zachęca do lektury. Chłopiec z zamkniętymi oczami, wzbudza w nas zaciekawienie i emocje, mimo że nie poznaliśmy jeszcze treści. Myślę, że właśnie taki był zamysł, przy jej tworzeniu.
Książka jest jak najbardziej autentyczna. John Elder Robison, opisał swoje życie z zespołem Aspergera, co ciekawsze, choroba ta została u niego rozpoznana dopiero, gdy był już dorosłym mężczyzną.  Zrozumiał wtedy, dlaczego postrzegał świat inaczej niż wszyscy.
John od dziecka nie potrafił nawiązywać znajomości, a jego nietypowe zachowanie, sprawiło że ludzie postrzegali go jako dziwaka i chłopca nieprzystosowanego społecznie. Wychowywał się w trudnej rodzinie, matka chorowała psychicznie, a ojciec był alkoholikiem. John posiada brata, który również napisał książkę "Biegając z nożyczkami". Augusten Burroughs, bo tak się właśnie nazywa, napisał przedmowę  w "Patrz mi w oczy". To właśnie on podsunął pomysł, aby jego starszy brat spisał swoje wspomnienia.
Jedną z ciekawostek dotyczącą życia Robisona, jest to, że pracował mi.in z takimi zespołami jak Kiss, czy Pink Floyd. Tworzył niezwykłe efekty specjalne, jakie towarzyszyły muzykom na scenie i były niesamowitymi widowiskami.
"Patrz mi w oczy" to wciągająca historia, opowiadająca nam o życiu z perspektywy osoby mającej zespół Aspergera. Bardzo ciekawa, mądra i dowcipna. Pokazuje, że nawet z takimi przeszkodami jak Asperger, można wiele osiągnąć. Jest też druga strona medalu, zmaganie się z przeszkodami, jakie choroba postawiła na drodze Johna. Gdy był dzieckiem, ta odmiana autyzmu nie była jeszcze popularna i rzadko się ją diagnozowało, co jeszcze bardziej utrudniało życie. Dzieciństwo autora nie było usłane różami. Musiał zmierzyć się z samotnością, która towarzyszyła mu przez długi czas. Dziś ma kochającą żonę i syna.
Polecam tę książkę wszystkim, którzy chociaż trochę chcą zrozumieć świat, w jakim poruszają się cierpiący na zespół Aspergera. Nie znajdziecie w niej suchych i medycznych faktów, lecz szczerą historię człowieka, który potrafi nas wiele nauczyć.

Autor: John Elder Robison
Wydawnictwo: Linia
Liczba stron: 289
Ocena: 5/6

2 komentarze:

  1. Fantastyczna książka! Czytałam wiele podobnych.
    Sama z racji praktyk na studiach miałam do czynienia z takimi dziećmi.
    Nawet w te wakacje poznałam dzieciaczka z zespołem Aspergera, jednak mama ukrywa to przed całym światem... Smutne to.
    Myślę, że każdy z nas powinien przeczytać przynajmniej jedną książkę o tym, dzięki czemu może inaczej spojrzałby na otoczenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawi mnie sama choroba, bardoz bym chciała przeczytać.

    OdpowiedzUsuń