wtorek, 13 sierpnia 2013

Busem przez świat

Pewnie większość z Nas marzy o tym, aby zwiedzić świat, jednak główną przeszkodą w spełnieniu przez nas tego planu, jest sprawa budżetu:) To głównie pieniądze odstraszają przed tego typu przedsięwzięciami, jednak nie wszystkich. Są ludzie, którzy z niskim budżetem potrafią spełnić swoje marzenia i ruszyć w nieznane.
Takimi właśnie ludźmi są Karol, Wojtek, Michał, Marek i Krzysiek, młodzi mężczyźni, studenci, którzy razem stworzyli ekipę i postanowili zrealizować projekt "busem przez świat", który narodził się w 2009 roku.
Swojego wymarzonego busa kupili za 2000 zł, po czym "odremontowali"  i przerobili go na bardzo kolorowego kampera. I tak wyruszyli nim w wyprawę po Europie.
Za pierwszy cel wytyczyli sobie Gibraltar. Ich trasa wyglądała następująco: Polska-Czechy-Austria-Liechtenstain-Szwajcaria-Włochy-Monaco-Francja-Hiszpania-Gibraltar-Portugalia-Francja-Niemcy. Dwanaście państw w miesiąc, ponad 8000 km!!! Mogłoby się wydawać, że to nierealne, starym busem pchać się w tak daleką trasę, ale jak się okazało wszystko jest możliwe, wystarczy chcieć i dążyć do celu. Dzięki uporowi, bohaterowie tej szalonej eskapady, spełnili swoje marzenie, a powiedzenie "dla chcącego, nic trudnego" w ich przypadku, jest jak najbardziej trafne. Podczas podróży spotkało ich wiele ciekawych atrakcji i mnóstwo zdarzeń.
Jestem wielką miłośniczką książek podróżniczych, dlatego z wielką chęcią sięgnęłam po tę pozycję. Jej czytanie sprawiło mi ogromną przyjemność i bardzo dobrze się bawiłam. Książka jest napisana bardzo ciekawie, można się z niej wiele dowiedzieć. Na pewno wiele rzeczy w niej opisanych może przydać się, przy planowaniu własnej podróży i możemy się nimi inspirować.
Kolejnym plusem jest to, że czytając, czułam się tak, jakbym słuchała relacji z podróży jakiegoś znajomego, a niejednokrotnie byłam pasażerką busa:) Książka napisana jest z taką lekkością, że pochłania się ją błyskawicznie. Podzielona jest na części. Pierwsza część opowiada o tym, jak narodził się sam pomysł projektu, jak go realizowano, jak trwały przygotowania do wyjazdu itp. Zawarty w niej mamy kosztorys wyprawy, ekwipunek Druga część jest już przebiegiem i relacją z podróży. Pomiędzy pierwszą a drugą częścią, mamy wkładkę ze zdjęciami.
Podsumowując, gorąco polecam tę książkę wszystkim, ale uwaga, czytając grozi duże poczucie zazdrości i głód podróżowania:)

Autor: Karol Lewandowski
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Liczba stron: 306
Ocena: 5/6

                                                                                        


14 komentarzy:

  1. Nie przypominam sobie żebym czytała coś podobnego dlatego chętnie bym spróbowała ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super sprawa:) Przepadam za lit. podróżnicza, więc jest to dla mnie pozycja obowiązkowa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To może być ciekawe, zwłaszcza, że chętkę na podróżowanie mam i to niemałą. Wkładka ze zdjęciami tylko powiększy mój apetyt.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka ładna okładka :)a sama książka... gdy odgrzebię się z zaległości to sięgnę.
    http://qltura.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłabym za bardzo zazdrosna czytając tą książkę. Chociaż chciałabym spróbować :) A jeśli chodzi o busa - jak dla mnie to sprawy nie załatwia, paliwo też kosztuje :D

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak! Duże uczucie zazdrości, to jest to, co zawsze towarzyszy mi w trakcie czytania książek podróżniczych! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Równiez miałam okazje przeczytać i bardzo mi się podobała ta ksiażka. Najbardziej fotografie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym poczytała jak to tanio można zwiedzić 12 państw w miesiąc. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja siostra kocha podróżnicze książki, więc jej polecę ową pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Podróż marzenie :) Książkę mam na oku od dłuższego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama wolę podróżować palcem po mapie lub raczej dzięki książkom więc bez zazdrości, ale z przyjemnością czytałabym o przygodzie z busem w tle :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Coś dla mnie , jestem fanatyczką wszelakiej literatury podróżniczej! :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie skończyłam czytać Australię za 8 dolarów i jestem zachwycona! Nie wiem, czy poprzednie książki były równie interesujące, ale jeśli tak, to z chęcią zabiorę się za wszystkie pozostałe! Pożerałam ją w całości bez chwili wytchnienia... Niesamowita!
    Pozdrawiam,
    www.the-books-in-the-rye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń