czwartek, 11 lipca 2013

W szpilkach od Manolo

Imię: Liliana
Wiek: czy to istotne? Ech, dobra, dwadzieścia pięć… dziesięć lat temu.
Stan cywilny: panna (jakie to idiotyczne, panną dawno już nie jestem), niech będzie singielka.
Zawód: zawodów miałam wiele, ostatnio miał metr osiemdziesiąt wzrostu, niebieskie oczy i kłamliwy jęzor.
Zwierzaki: kocham, posiadam, pieszczę.
Plan na najbliższy rok: nie zabić jednej takiej, znaleźć inną pracę, może…zakochać się?


     Liliana jest trzydziestopięcioletnią, przebojową kobietą, która pracuje w wielkiej korporacji, dużo zarabia, odnosi sukcesy, ma własne mieszkanie, samochód i koty, dla których jest ich ukochaną pańcią. Jedną z jej pasji jest czytanie książek oraz prowadzenie bloga recenzenckiego, którego nazywa swoim "dzieckiem". Liliana ma swoje trzy ukochane przyjaciółki, z którymi razem pracuje w korpo, oraz troszkę zakręconych, egocentrycznych rodziców. Mimo dotychczasowych niepowodzeń miłosnych kobieta marzy skrycie o prawdziwej miłości. Marzy także o tym, aby porzucić swoją wstrętną pracę i otworzyć przytulną księgarnio-kawiarnię.
     Pewnego dnia na drodze Lilki staje Michał, który zanim skradł jej serce, zrobił to najpierw z jej... miejscem parkingowym. Tak właśnie się poznali. Od razu poczuli do siebie chemię i zaczęli ze sobą flirtować, lecz troszeczkę złośliwie, co dodaje tylko pikanterii ich rozpoczynającemu się związkowi.
     Lecz kim jest tak naprawdę Michał?
Co robi w korporacji? Czy zdoła go uwieść Lejdi, czyli znienawidzona szefowa Liliany, która także ma na niego chrapkę? I jak to wszystko się ma do tajemniczych zaginięć młodych kobiet w mieście? Na te wszystkie pytania znajdziecie odpowiedzi w najnowszej książce Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, "W szpilkach od Manolo".
     Przyznam, że zakochałam się w tej książce. Zauroczyła mnie od pierwszej strony. Jest lekka, zabawna i niezwykle wciągająca. Dosłownie co chwilę się śmiałam, a już szczególnie czytając dialogi między Lilką, a Michałem. Główna bohaterka zaskarbiła sobie u mnie sympatię na samym początku, a później z biegiem czasu i stron lubiłam ją jeszcze bardziej. Jako, że narracja jest pierwszoosobowa, więc w przypadku tej książki narratorem jest właśnie Lilianna, wszystko mamy napisane z jej perspektywy, dlatego czytając jej rozważania, myśli, można mieć ubaw po pachy. Jej wypowiedzi są pełne sarkazmu, ironii.
     Jednak książka ta nie jest tylko zabawnym romansem, mamy w niej zawarty także wątek sensacyjny, kryminalny, którego zakończenie było dla mnie wielkim zaskoczeniem.
     Z czystym sercem polecam tę książkę każdemu, gdyż jest ona niesamowitym lekiem na zły nastrój. Nadaje się idealnie na wakacje. No i jest bardzo starannie wydana, za co duży plus dla wydawnictwa. "W szpilkach od Manolo" to moja pierwsza przygoda z twórczością Lingas-Łoniewskiej i z pewnością nie ostatnia. Mam ochotę sięgnąć po jej następne książki.

Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 236
Ocena: 5/6

27 komentarzy:

  1. Czytałam i podpisuje się pod twoją recenzją w 100%. Fantastyczna, zabawna powieść.

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę musiała przeczytać.
    Oj... Mój biedny portfel :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przemawia jakoś do mnie ta książka. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie przeczytam, ale kiedy to nie wiem... Muszę teraz nieco mniej wydawać na książki...

    in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze pozostaje biblioteka;) Mam nadzieję, że znajdziesz tę ksiazkę w swojej:)

      Usuń
  5. Nie mogę doczekać się, aż wpadnie w moje łapy, a Twoja recenzja tylko pobudziła moje chęci

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem do niej przekonana :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaje się byc interesującą lekturą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje się być godna uwagi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem jest:) Co prawda nie jest to literatura ambitna, ale jeżeli ktoś szuka rozrywki i relaksu, to wtedy jest godna:)

      Usuń
  9. Zazdroszczę Ci, że miałaś możliwość przeczytania tej książki. Muszę koniecznie ją mieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Książka jest świetna, relaksująca:)

      Usuń
  10. Wiele słyszałam o tej powieści, ale niestety nie miałam jeszcze okazji jej przeczytać. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się "nadrobić" te zaległości, bo Twoja recenzja tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że ta książka mi się z pewnością spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musisz koniecznie ją przeczytać:) Mam wrażenie, że książka Ci się spodoba, ponieważ śledzę Twojego bloga i mniej więcej znam Twój gust:)

      Usuń
  11. Zazwyczaj stronię od tego typu książek, ale powiem Ci szczerze, że zaciekawiłaś mnie tą pozycją. Wydaje się być idealną lekką lekturą na lato. A wygląd Twojego bloga to już oddzielna wakacyjna bajka. Czuję się tu jak nad morzem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo za miłe słowa:)Cieszę się, że blog Ci się podoba, a moja recenzja zachęciła Cię do sięgnięcia po tę ksiazkę:)

      Usuń
  12. Przydałoby mi się coś zabawnego w ramach odprężenia ;) Tym bardziej, że nic jeszcze autorki nie czytałam, a ta pozycja wydaje się dobrym pretekstem aby to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka z pewnością jest zabawna i odprężająca:)Szczerze polecam:)

      Usuń
  13. Czytałam na innych blogach same pozytywne recenzje na temat tej książki. Po zapoznaniu się z Twoją recenzją jestem jeszcze bardziej zaintrygowana i stwierdzam, że muszę ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest naprawdę fantastyczna:)Ja także widziałam wiele pozytywnych opinii na jej temat i cieszę się, że ją przeczytałam, bo była to świetna rozrywka i relaks:)

      Usuń
  14. Mnie również ta książka się podobała ;)

    OdpowiedzUsuń