sobota, 13 lipca 2013

Sklepik z niespodzianką. Adela

Sklepik z niespodzianką. Adela - Katarzyna Michalak     "Sklepik z niespodzianką. Adela", to druga część znanej i lubianej trylogii autorstwa Katarzyny Michalak. Pierwszą częścią była "Bogusia" natomiast ostatnią jest "Lidka". Po przeczytaniu "Bogusi" byłam zachwycona tą serią, nie mogłam doczekać się drugiej części i dalszych wydarzeń, bo ostatnia strona była bardzo szokująca. Niestety nie mogę powiedzieć, że "Adela" dorównała "Bogusi".
     Nie będę zdradzać zakończenia pierwszej książki, żeby nie psuć przyjemności osobom, które jeszcze nie czytały tej serii. Jednak druga trochę mnie zawiodła. Jest to część poświęcona Adeli, radnej z Pogodnej, która jak się okazuje wcale nie jest taka silna i szczęśliwa, za jaką się podaje. To zmęczona, skrzywdzona i samotna kobieta, która wiele w życiu przeszła, i właśnie ta przeszłość sprawi, że jej przyjaźń z Bogusią znacznie osłabnie. I tutaj zaczyna się pierwsza wada książki. Szczerze mówiąc Katarzyna Michalak nie popisała się w tej części, bo nijak ma się ona do pierwszej jeśli chodzi o szczegóły. W "Bogusi", gdy dziewczyna przyjechała do Pogodnej i wynajęła tam mieszkanie i sklepik, od razu zaprzyjaźniła się z trzema kobietami: Lidką-panią weterynarz, Adelą-radną i Stasią-emerytowaną psycholożką. Stały się nierozłączne, codziennie spotykały się na cieście i pogaduchach, pomagały sobie i broniły się nawzajem. Znały swoje sekrety i kochały się jak siostry. W drugiej części, nagle Adela i Bogusia stają się rywalkami, są o siebie zazdrosne i trochę nawet zawistne, po cichu walczą ze sobą o Wiktora. To psuje ich przyjaźń, a pod koniec zmusza nawet Adelę do podjęcia trudnej decyzji. Według mnie to strasznie naciągane i niedopracowane, bo w pierwszej części to właśnie te dwie kobiety najbardziej się przyjaźniły i jakoś nie przeszkadzała im wtedy fascynacja Wiktorem, mimo, że każdy w Pogodnej wiedział o Bogusi i jej uczuciu do mężczyzny. W drugiej części nagle to staje pomiędzy kobietami i rozdziela je. Miałam wrażenie jakby Michalak potrzebowała tego wątku i zmieniła schemat ich znajomości o 180 stopni, nie bacząc na to, że nie pasuje on do pierwszej części. Nie podobało mi się także to, w jaki sposób odsunięto Stasię od reszty towarzystwa. Niby wciąż występowała w wątkach, jednak miałam wrażenie, jakby autorka starała się co jakiś czas dodać tylko jej obecność, bo w końcu ich paczka liczyła cztery przyjaciółki.
     Inną wadą książki, jest wątek kryminalny. Pierwsza część trylogii, była wręcz idyllicznym obrazem przyjaźni na tle małego miasteczka nad morzem. Owszem, bohaterki miały swoje problemy i rozterki, ale zawsze udawało im się wspólnie je rozwiązywać i to było urzekające w "Bogusi". Jednak Katarzyna Michalak chyba znudziła się takim idealnym schematem i postanowiła wprowadzić trochę dramatu, kryminału i sensacji do tej serii. Niestety grubo przesadziła. Przyjemna lektura "sklepiku z niespodzianką", nagle stała się pożerającym nerwy kryminałem, gdyby nie bohaterki, pomyślałabym, że pomyliłam serie i przeczytałam drugą część ale innej trylogii. W "Adeli" autorka wprowadziła morderstwo, przemoc domową, gwałt, choroby psychiczne, próbę samobójczą. Z naprawdę ciekawej, przyjemnej lektury zrobiła się naciągana, wcale nie przyjemna a już na pewno nie nadająca się na relaksujący wieczór książka.
     Inna rzecz, która mnie denerwuje w polskich książkach, to zatracanie polskiego języka. Kiedy czytam literaturę obcą, nie przeszkadzają mi z angielszczone słówka, bo one nawet podkreślają charaktery bohaterów, wydarzeń. Jednak czytając polską literaturę nie znoszę obcych słówek wciśniętych na siłę. W      "Adeli" autorka cały czas powtarza określenie "wyimaginuj sobie", "imaginujesz" itp, podczas gdy w Polsce mamy polski odpowiednik słowa wyobraź, a nawet mnóstwo jego synonimów. Nie jestem konserwatywna jeśli chodzi o język polski, jednak książka rządzi się swoimi prawami i raczej powinno się trzymać polskiego słownictwa, inaczej za 5 lat nasz język stanie się zlepkiem zapożyczonym z całego świata.
     Nie będę jednak tylko krytykować:), muszę także pochwalić książkę, choćby za wątek Lidki. To jedyny spójny wątek tej serii, prowadzony od pierwszej serii, który cały czas jest zrozumiały. Lidka już w pierwszej części cierpi z powodu męża ignoranta i braku szans na dziecko, w drugiej części jest jeszcze bardziej przygnębiona, gdy dowiaduje się, że nawet Konstancja będzie miała dziecko, mimo, że w porównaniu do Lidki wcale o nim nie marzyła. Nie ma tu zmian w wątku, nierealnych i niepasujących. Wszystko jest spójne i pasujące do siebie. Mam nadzieję, że takie pozostanie w ostatniej części serii poświęconej właśnie Lidce, której jeszcze nie czytałam.:)
     Drugą zaletą jest to, że autorka kontynuuje schemat powieści. W pierwszej części, oprócz głównej fabuły były także opowiadania Bogusi i dodatki w postaci przepisów na słodkości. W tej części także mamy przepisy, tyle że tym razem autorstwa Adeli, na przyjemne kąpiele i zabiegi pielęgnacyjne, a zamiast opowiadań Bogusi, mamy historie Adeli z przeszłości.
     Szkoda tylko, że autorka zapomniała o czwartej bohaterce, Stasi, która moim zdaniem mogłaby być najciekawszą postacią. Można by przecież dodać jeszcze jedną część poświęconą właśnie tej postaci, tym bardziej, że to ona jest najstarsza, zna sekrety innych bohaterów i była w Pogodnej od początku, co mogłoby być ciekawe.
     Podsumowując, na pewno nie tego się spodziewałam po lekturze pierwszej książki z serii "Sklepik z niespodzianką", autorka przesadziła z dramaturgią tej części, zniszczyła moim zdaniem przyjemną fabułę tej serii, zmieniła całkowicie bohaterów i sprawiła, że ta część naprawdę nie pasuje do poprzedniej. Przeczytam ostatnią część, bo chcę znać zakończenie, jednak jeśli jest podobna do drugiej, to niestety, ale stwierdzę, że dawno nie widziałam zmarnowania takiego potencjału na naprawdę ciekawą, lekką, miłą trylogię.

Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Nasza księgarnia
Liczba stron: 320
Ocena: 2/6

Przypominam o konkursie:


17 komentarzy:

  1. Mam w planach zapoznanie się z twórczością tej autorki, ale najpierw chyba sięgnę po „Bezdomną” :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Także chciałabym przeczytać "Bezdomną".

      Usuń
  2. Muszę w końcu przeczytać pierwszą część tej serii, bo już tyle dobrego o niej słyszałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza część jest bardzo dobra:)

      Usuń
  3. Jeszcze nie czytałam tej serii, ale pomimo kilku wad, które wymieniłaś z chęcią to zrobię. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, mi pierwsza część się podobała, druga nie, a trzecią z pewnością przeczytam, żeby zobaczyć co dalej:)

      Usuń
  4. Zaskoczyłaś mnie tak niską oceną... jakiś czas temu czytałam część o Bogusi i byłam po prostu zakochana w tej serii. Muszę przekonać się czy tak samo odbiorę tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotykałam się z różnymi ocenami, ale w końcu każdy ma swój gust:) Z pewnością nie będę odradzać nikomu tej serii:)Mam nadzieję, ze trzecia część będzie o wiele lepsza niż druga:)

      Usuń
  5. Jakoś nigdy nie mogłam się przekonać do tej autorki i chyba jednak pozostanę przy swoich przekonaniach i odpuszczę sobie tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cała seria jeszcze przede mną, ale, szczerze mówiąc, trochę mnie zniechęciłaś. Nie darzę twórczości pani Michalak sympatią, już kilka razy się na niej przejechałam, więc chyba podziękuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że Pani Michalak nie wszystkim przypada do gustu:)

      Usuń
  7. Ja również muszę w końcu przeczytać pierwszą część tej serii, która zbiera dużo pozytywnych opinii. O drugiej często się słyszy, że jest kiepska:)

    OdpowiedzUsuń