czwartek, 4 lipca 2013

Ostatnie lato



     Tym razem recenzja czegoś szczególnie emocjonalnego i mi bliskiego. Już dawno żadna książka nie poruszyła mną tak bardzo, jak ”Ostatnie lato”. Jest to niebywała, autobiograficzna opowieść o dosyć trudnej tematyce, nakłaniająca do najgłębszych refleksji.
     Pani Z. jest chora i świetnie zdaje sobie z tego sprawę. Nie wierzy już w zapewnienia lekarzy, ich pozytywne prognozy ani żadne cuda. Każdy dzień przysparza jej dodatkowej dawki cierpienia, które rośnie z każdą chwilą. Złośliwa choroba zaś z każdą minutą przybliża kobietę do nieuchronnego paraliżu. W tych ciężkich chwilach ma ona przy sobie jedynie wierną kotkę i dokarmiane ptaki. Bohaterka pogrąża się w zadumie. W myślach cofa się wstecz aż do wspomnień swojego nie zawsze wesołego dzieciństwa. Ukazana zostaje jej historia, od samego początku. Poznajemy przeszłość jej rodziców, okrutne losy matki, dziadka-tyrana, napotykamy wojnę i związany z nią strach i terror. Śledzimy pierwsze lata Z., jej nietypowe dzieciństwo, obserwujemy jak dorasta i nieuchronnie zbliżamy się do momentu, w którym jest już ona ciężko schorowaną staruszką z początku książki. Staruszką wspominającą swoje pełne cierpienia, ale jak się okaże także i radości oraz piękna, życie.
     Cesarina Vighy, wenecjańska poetka, napisała nie tyle powieść, co wzruszające świadectwo pogodzenia się z chorobą i śmiercią, przy którym nie da się nie uronić choć jednej łzy. Autorka sama zapadła na bardzo rzadką neurologiczną chorobę (niestety tytułowe lato rzeczywiście było jej ostatnim), sama więc myśl o tym, że cały ten ból i cierpienie były autentyczne i pochodziły od niej pogrąża mnie w dodatkowym smutku. Jednakże nie jest to oczywiście wyłącznie ckliwa, tragiczna powieść, gdyż to co przedstawia to całkowite pogodzenie się z losem i rzadka umiejętność cieszenia się z życia, nawet jeśli zbliża się ono do końca. Czytając, to jest właśnie piękne.
     Równocześnie Cesarina zachowała lekki styl, przyjemny w odbiorze dla czytelnika. Genialnym pomysłem autorki okazało się zastosowanie dwóch typów narracji. Głównie spotykamy się tu z narracją pierwszo-osobową, ale pojawia się także narrator trzecio-osobowy, wszechwiedzący, dzięki któremu możemy ujrzeć panią Z. taką, jaką widzą ją ludzie.
     Podoba mi się wydanie książki, aczkolwiek coś jest nie tak z tą okładką. Jest bardzo ładna, ale niespecjalnie pasuje do tego typu powieści, nasuwa na myśl raczej jakąś bardziej optymistyczną historię.
     Jak powiedziałam, ”Ostatnie lato” to powieść przepiękna i bardzo wzruszająca, której szczerze mówiąc grzechem byłoby nie polecić. Uważam, że wszyscy powinni się z nią zapoznać i wyrobić własną opinię. Na pewno nie jest to mój ulubiony gatunek, a mimo to ta jedna pozycja zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Gorąco polecam.

 
Autor: Cesarina Vighy
Wydawnictwo: m
Ilość stron: 163
Ocena: 5/6
 
Za książkę dziękuję serdecznie Wydawnictwu M:

16 komentarzy:

  1. Nie myślałam, że to taka wzruszająca powieść. Z miła chęcią ją zatem przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie była wzruszająca:) Polecam!

      Usuń
  2. Zgadzam się z tym, że okładka średnio pasuje do treści, ale samą książkę zapamiętam, bo z pewnością jest bardzo poruszająca, a fakt, że jest prawdziwa, to jej duży plus.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie z okładką jest wszystko ok:) Opowieść musi być bardzo wzruszająca i skłaniająca do poważnych refleksji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam przeczytać:) Jest bardzo ładna i wzruszająca:)

      Usuń
  4. No właśnie, okładka jednak tutaj troszkę nie pasuje.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest najgorsza, ale nie pasuje według mnie do fabuły:)

      Usuń
  5. Ostatnie dwie twoje pozycje zrecenzowane są bardzo wzruszającymi, zmuszającymi do przemyśleń książkami:) Myślę, że i po tę książkę z chęcią bym sięgnęła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka także jest wspaniała, ale spotkałam się z różnymi opiniami na jej temat:) Najlepiej przeczytać i ocenić samemu:)

      Usuń
  6. Z chęcią przeczytam, chyba właśnie takiej powieści mi teraz potrzeba.

    in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie książka średnio się spodobała, ale moja mama była nią zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oceny na temat tej ksiażki są bardzo zróżnicowane, także to kwestia gustu:) Mi się bardzo podobała, ale mojej siostrze podobnie jak tobie, średnio:)

      Usuń