czwartek, 4 kwietnia 2013

Walka kotów

"Walka kotów" Eduarda Mendozy, to jedna z tych powieści, o których było bardzo głośno i którą koniecznie chciałam przeczytać. w końcu się udało.
Bardzo zaskoczyło mnie to, że pomimo wielu wątków politycznych zawartych w książce, nie jest ona nudna. Wszystko jest tak wplecione w fabułę, że wątki polityczne nie są nudne. Dużo jest za to opisów sztuki, biografii najbardziej znanych malarzy, opisów dzieł, historii malarstwa itp. Jednak nawet to nie sprawiało, że musiałam czytać niektóre strony na siłę, raczej był to ciekawy dodatek, dzięki któremu nauczyłam się trochę o malarstwie. Sztuka była raczej głównym wątkiem tej książki, a nie polityka jak sugerują niektóre opisy książki.
Bardzo podobało mi się to, że "Walka kotów" to połączenie wszystkich gatunków literackich, dzięki czemu cały czas było ciekawie i różnorodnie. Najwięcej było w niej przygody, ale i romansu, kryminału, a miejscami historii. To co najbardziej mi się podobało, to opisy Madrytu. W książce zawartych było mnóstwo opisów miejsc, w których bywał bohater, większość jest podobno autentyczna. Było to ciekawe opisanie krajobrazów bez nudzenia i przedłużania.
Sami bohaterowi również mnie mile zaskoczyli. Główny bohater Anthony Whitelands, angielski znawca historii sztuki, udaje się do Madrytu na zlecenie bogatego arystokraty. Ma tylko jedno zadanie. Ocenić nigdy wcześniej nie odkryty obraz Velazqueza. Wtedy zaczyna się jego przygoda, bo okazuje się, że nie jest to ani legalne, ani bezpieczne. Podobało mi się to, że pod wpływem wątków, bohater cały czas się zmieniał, chociaż ja wolałam tą postać na początku książki, nie a końcu. Mimo to, jest to jedna z tych książek, w których raczej lubi się wszystkie postacie.
"Walka kotów" to powieść, w której cały czas coś się dzieje, raczej nie ma nudnych rozdziałów, mimo to, może się nie spodobać osobom, które nie lubią opisów miejsc, długich wstępów i dodatków w postaci faktów historycznych, co jest znakiem rozpoznawczym Mendozy. Mimo to, ja się nie nudziłam i pomimo wielu wątków akcji, była to spokojna i relaksująca powieść. Polecam ją osobom, które lubią bardziej ambitne książki, z których po przeczytaniu zostaje w głowie dużo ciekawostek i trochę wiedzy.

Autor: Eduardo Mendoza
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 424
Ocena: 5/6

4 komentarze:

  1. Fajnie, że przypominasz tego autora, bo pobrałam kiedyś na Fincie jedną jego książkę, a potem zupełnie o niej zapomniałam. Było to "Miasto cudów", nie "Walka kotów", ale i tak myślę, że mogę spodziewać się czegoś dobrego. Lubię nawiązania do historii i polityki, do malarstwa już mniej, ale może dam się przekonać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie taką wartką akcje, wiec moze sie skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo zachęcająca recenzja, aż chce się przeczytać Mendozę! :)
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. z historią i długimi opisami to u mnie od zawsze był problem, ale jakąś książkę Mendozy na pewno przeczytam. walka kotów to jednak raczej nie będzie.

    OdpowiedzUsuń