niedziela, 21 kwietnia 2013

Arisjański fiolet. Cisza

     "Arisjański fiolet. Cisza" to debiut naszej rodzimej pisarki, która pisze pod pseudonimem Pola Pane. Szczerze mówiąc rzadko sięgam po literaturę polskich pisarzy, ponieważ wydaje mi się, że nie ma polotu i jest nudniejsza od utworów zagranicznych. Są jednak takie perełki, jak właśnie wyżej wymieniona Pola, która daje nadzieję polskiemu pisarstwu. Jeżeli jej debiut jest tak dobry, to nie mam wątpliwości, że kolejne jej książki będą jeszcze lepsze.
     Polę polubiłam od razu, gdy tylko przeczytałam jej tekst o sobie, na stronie polapanearisjanskifiolet.manifo.com Natomiast po przeczytaniu jej książki, wręcz ją pokochałam i mimo, że "Arisjański fiolet" to na razie jej jedyna książka, już zaliczam ją do ulubionych pisarek. Co do jej wątpliwości, czy powieść okaże się zakalcem, mogę śmiało napisać, że zakalcem na pewno nie jest, za to bardzo, bardzo smacznym ciastem.
     Teraz trochę o fabule. "...Cisza" to pierwsza część planowanej trylogii. Główną bohaterką, a zarazem narratorką jest Emily Walker. Dziesięć lat temu, w Ziemię uderzyła asteroida, która zniszczyła życie na Ziemi. Przeżyli tylko ci, którzy ukryli się w schronach. Emily wraz z matką, ukryły się w takim schronie, który został zbudowany przez jej dziadka. Po dziesięciu latach, w końcu zaczynało im wszystkiego brakować. Wody, pożywienia. Wtedy dziewczyna postanawia opuścić kryjówkę i wraz z matką wychodzi z bunkra. Widok, jaki ukazuje im się po wyjściu na świeże powietrze jest przerażający. Ziemia obsypana jest brunatnym pyłem, a dookoła są same zgliszcza i konary drzew.
     Nastolatka wraz z mamą zatrzymują się w domu dziadka, jednak Emily decyduje się odszukać innych ocalałych i odłącza się od matki, która jest zbyt słaba na dalszą wędrówkę. Po drodze dziewczyna spotyka młodego, przystojnego mężczyznę, który jest...pomarańczowy. To arisjanin, przybysz z innej planety, który strzela w nią środkiem usypiającym i zabiera do Exiry.
Po przebudzeniu dziewczyna znajduje się w szpitalu, w którym znajduje się już także jej matka. Okazuje się, że garstka ludności przetrwała armagedon, a na Ziemi zjawili się arisjanie, przybysze pochodzący z planety Aris, oddalonej od Ziemi o 4 lata świetlne. Dostali oni z Ziemi sygnał S.O.S i przybyli, aby pomóc Ziemianom odbudować cywilizację. Jedną z baz, w której przebywają jest właśnie Exira, małe miasteczko, w którym dwie rasy żyją ze sobą.  Od tej pory Emily może zasmakować życia, które uciekało jej w bunkrze. Wprowadza się z mamą do nowego domu, zaczyna chodzić do szkoły, nawiązuje przyjaźnie,wstępuje do zespołu muzycznego, a także zakochuje się. Na jej drodze staje Korin, chłopak, który do niej strzelał. Mimo, że także polubił dziewczynę, nie potrafi odwzajemnić jej uczuć, gdyż arisjanie nie posiadają takiej zdolności. Czy mimo to znajdą rozwiązanie, by ich związek miał szansę?
     "Arisjański fiolet" to powieść, która pochłania bez reszty. Niezwykle wciągająca, a bohaterowie są po prostu niesamowici. Bardzo ich polubiłam i zżyłam się z nimi. Już dawno nie czytałam tak dobrej powieści typu paranormal romance.
Sama okładka książki, przykuwa mocno uwagę i jest niesamowita. W dodatku jest to książka z soundtrackiem, na którym znajdują się piosenki Emily, w rzeczywistości wykonane przez zespół Rayne. Odkąd przesłuchałam płytę, nie mogę przestać ich nucić. Płyta niezwykle uzupełnia się z powieścią, oddaje jej klimat.
     Naprawdę gorąco polecam tę książkę. Gdy już ją przeczytacie, każdy dzień w oczekiwaniu na kolejną część, będzie dla was torturą, taką jaką jest dla mnie.

Autor: Pola Pane
Wydawnictwo: WFW
Liczba stron: 408
Ocena: 6/6

Facebook Poli Pane

10 komentarzy:

  1. Absolutnie uwielbiam "Arisjański fiolet"! To chyba jedna z moich ulubionych książek.

    Pozdrawiam.

    im-bookworm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą całkowicie. Pola stworzyła naprawdę fajny kawał literatury i wprost nie mogę się doczekać, kiedy dane mi będzie przeczytać w końcu chłód. Zwłaszcza, że znając Polę... będzie się działo :)

      Usuń
    2. Widzę,że "Arisjański fiolet" podbił nasze serca;)

      Usuń
  2. Ja też mam na półeczce i tylko czekam by się wziąć za nią :) Choć słyszałam dużo sprzecznych opinii, bardzo mnie zaciekawiła- jednakże tak jak Ty też nie sięgam po literaturę polskich pisarzy :) Wiążę z tą książką wielkie nadzieję, i myślę że się nie zawiodę

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki stokrotne za reckę :)
    Co prawda nie zasłużyłam chyba na aż takie pochwały.
    Przede wszystkim nie jestem pisarzem, bo prawdziwy pisarz może zarobić na życie swoją twórczością. Na razie jestem debiutującym autorem, który wiele się jeszcze musi nauczyć.
    A dzięki takim recenzjom mam wolę walki :)
    Pozdrawiam,
    Pola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasłużyłaś na pochwały i to wielkie!Książka jest świetna:)
      Nie musisz dziękować za recenzję,bo pisanie jej było czystą przyjemnością.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Fajna recenzja, zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki. Szczerze mówiąc, nie słyszałam o niej.Lubię książki typu paranormal romance:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba ta pozycja przekonałaby mnie do paranormal romannce. Mysle, ze aby poznac ten gatunek siegne po ta pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świeetna książka! Odkąd ją przeczytałam, nie widziałam jej na oczy, ponieważ moi znajomi zechcieli nagle ją przeczytać no i tak wędruje z ręki do ręki. :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka w moim stylu,więc na pewno jej poszukam w bibliotece:)

    OdpowiedzUsuń