Przez Afrykę Środkową

 Afryka to jeden z najbardziej tajemniczych, najpiękniejszych i unikatowych kontynentów na świecie. To jedyne miejsce gdzie dotąd zachowały się prawdziwe dzikie tereny, wciąż można tam spotkać rzadkie i niestety powoli wymierające gatunki zwierząt, a także ujrzeć jeden z najtrudniejszych widoków współczesności- biedę i terroryzm. Afryka jest miejscem pełnym sprzeczności, a jednocześnie wciąż nie do końca odkrytym i dlatego inspiruje wielu pisarzy i podróżników, którzy udają się w długie podróże mające nieco przybliżyć kulturę, styl życia i sytuację mieszkańców Czarnego lądu.
Autorem książki "Przez Afrykę Środkową", jest historyk, globtroter i podróżnik, pracownik naukowy Instytutu Wschodniego. Znawca Azji i Afryki oraz autor licznych publikacji. Wielokrotnie nagradzany Wiesław Marian Olszewski, który na swoim koncie ma mnóstwo odbytych wypraw w najdziksze zakątki świata. Tym razem w swoim reportażu zabiera nas do Środkowej Afryki, do trzech krajów, o których właściwie wiadomo niewiele. Są to Angola, Czad i Republika Środkowoafrykańska. To państwa bez działającej choćby w najmniejszym stopniu turystyki, pogrążone w biedzie i przemocy. Oprócz ciągłych konfliktów jakie mają tam miejsce, mieszkańcy muszą borykać się też z wieloma wciąż rozwijającymi się chorobami, które trudno zatrzymać kiedy nie ma potrzebnych do tego środków ani spełnionych przynajmniej podstawowych norm higienicznych.Mimo popularności literatury podróżniczej w ostatnich latach, nadal na palcach jednej dłoni można wymienić ludzi, którzy mają odwagę zapuścić się w naprawdę ekstremalne, dzikie i niebezpieczne miejsca. Niewątpliwie jednym z nich są właśnie tereny Afryki środkowej.
Wiesław Olszewski przemierza ten piękny kawałek Ziemi bardzo szczegółowo. Obserwuje skrupulatnie każdą sferę życia Afryki, od przypatrywania się stadom dzikich zwierząt, poznawania kultury mieszkańców, ich obrzędów, aż po krajobrazy, sztukę i politykę. Dzięki temu lektura nie jest nakierunkowana na jeden temat, tylko przedstawia od "a" do "z" życie Czarnego Lądu. Autor nie żałuje też osobistych uwag i komentarzy jakie formują się w jego głowie podczas wypraw. Są to niezwykle cenne choć i momentami zasmucające myśli. Dzięki nim jeszcze dokładniej poznałam tytułowe rejony, dowiedziałam się o zagrożonych gatunkach zwierząt, o przyszłości mieszkańców i roślinności.
Angola, Republika Środkowoafrykańska i Czad to miejsca niezwykle fascynujące. Piękno otoczenia i zachwycająca prostota życia mieszają się tu z ubóstwem i przemocą. Nieustannie trwają niewyjaśnione konflikty, raczej nie widać też perspektyw rozwoju i pokoju. Nie da się oprzeć myślom, że rozwój reszty świata był jednocześnie początkiem końca dla Afryki. Dawniej ludzie żyli tu spokojnie, w zgodzie z naturą i bez nowoczesności, co sprawiało im radość, panował pokój. Jednak napływająca "biała" ludność poprzez żądzę zysku i chciwość, a także próbę unowocześniania Afrykańczyków za wszelką cenę i bez względu na ich wolę sprawiły, że Afryka pogrążyła się w chaosie. Zaczęto nawozić na Czarny Ląd broń palną, budować nowoczesne osady, zabierać im ich tereny do życia i uśmiercać zarówno faunę jak i florę, a wszystko to dla pieniędzy. Trudno nie wysuwać tezy, że dzisiejsze akcje humanitarne propagowane na świecie i wsparcie dla Afryki nie byłyby potrzebne, gdyby wcześniej ten sam świat nie wtrącił się do ich stylu życia.
Oprócz tej ciemnej strony Afryki, książka obfituje też w wiele bardziej optymistycznych wątków. Niezwykle przyjemne i zachwycające są liczne zdjęcia przedstawiające obrzędy mieszkańców, ich charakterystyczny ubiór, sposoby uprawy zwierząt i roślin, a także przepiękne zwierzęta i roślinność. Również sztuka nie jest jedynie domeną Europy. "Przez Afrykę Środkową" to obraz barwnie opisanej i niezwykle wciągającej Afryki Środkowej, do której po lekturze od razu chce się udać. Mimo tego, że dziś już wiele aspektów tradycyjnego życia zostało zastąpione przez nowoczesność, powoli zmienia się wygląd wiosek i styl życia ich mieszkańców, to jednak Afryka nadal jest chyba ostatnim tak wiernie zachowanym miejscem, gdzie nadal można przenieść się w czasie i zapomnieć o wszechobecnych marketach, komórkach i betonie.

 Wiesław Olszewski, Zysk i S-ka, s.400, ocena: 5/6

6 komentarzy:

  1. Nie miałam jak dotąd okazji spotykać się często z tego rodzaju literaturą, niemniej jednak Twoja recenzja zachęciła mnie do sięgnięcia po tą pozycję :)
    Pozdrawiam,
    Oli z zaczytanablondynka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. W takich książkach nie gustuję do końca więc tym razem spasuję :)
    Pozdrawiam,
    Natalia :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiła mnie ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Interesująca książka. Zapewne sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka wydaję się być bardzo intrygująca, więc jeśli ją dorwę to na pewno przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię literaturę, z której można się sporo dowiedzieć, a ta książka właśnie taką się wydaje :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram