sobota, 14 czerwca 2014

Grace, księżna Monako

     Od czasu pojawienia się w mediach Kate Middleton zapanował istny szał na księżne, księżniczki i królowe. Ludzi zaczęło interesować to jak się ubierają, jak wyglądają, jak spędzają wolny czas. Nie jest to jednak zjawisko nowe, już dawniej niezwykle popularne były księżna Sissi, Diana i Grace. Właśnie o tej ostatniej jest od niedawna najgłośniej.
     Księżna Monako jest na ustach wszystkich głównie za sprawą filmu, w roli głównej Nicole Kidman, o jej życiu i panowaniu.Chociaż został on skrytykowany i uznany za kompletną klapę, to książkę przyjęto dość dobrze. Moim zdaniem jest ona dużo bardziej wiarygodna i lżejsza w odbiorze niż nieudany film.
     Wszyscy chyba wiedzą, że księżna Monako nie była jedynie ozdobą męża, wizytówką kraju i zawsze nieskazitelnie wyglądającą damą. Jeszcze przed wstąpieniem do rodziny królewskiej, Grace Kelly była uznaną aktorką świecącą tryumfy w Hollywood. Jej talent, pasję i zaangażowanie chwalili krytycy, reżyserzy i koledzy po fachu. Była jedną z nielicznych aktorek, które grając potrafiły przekazać radość z wykonywanej pracy widzom. Jednak kiedy związała się z Rainierem III, księciem Monako, jako  przyszła księżna musiała wybrać pomiędzy sławom i karierą, a miłością i królewskim rodem. Wybrała to drugie i jak się okazuje, całe swoje życie odczuwała brak spełnienia zawodowego. Aktorstwo było dla niej pasją, sensem życia i czymś, co ją identyfikowało, a rezygnując z tego straciła jakąś cząstkę siebie.
     Grace zawsze musiała być perfekcyjna. Zarówno jej idealnie dobrany strój i makijaż, elegancka fryzura i uśmiechnięta mina jak i nastrój. Jako księżnej nie wypadało jej okazać smutek, strach czy złość. Było to o tyle trudne, że te właśnie uczucia coraz częściej gościły w jej życiu. Wszystko za sprawą tego, że tak naprawdę zwyczajna jako kobieta nie potrafiła się do końca przestawić na bycie wyidealizowaną, posłusznej i uległą damą. Jej wydawałoby się wyśnione życie miało wiele rys i wad. Miała jednak coś, co zawsze przynosiło jej radość, jej dzieci. To one dawały jej siłę i pozwalały wytrzymywać w sztywnych ramach królestwa. Jej życie przerwał tragiczny wypadek 1982 roku, w którym zginęła. Została zapamiętana jako niezwykle piękna i subtelna kobieta, pełna pasji i energii, ale też i jako oddana księżna i matka, zawsze elegancka i sympatyczna. Jej wizerunek nieodłącznie kojarzy się też z jej aktorskim epizodem w życiu, który sprawił, że choć na początku trudno było przyzwyczaić się ludziom do tego, że księżną będzie była aktorka, potem właśnie dzięki jej karierze nabrała bardziej ludzkiej twarzy i właśnie taką, zwykłą dziewczynę, która spełniła swe marzenia, pokochał nie tylko jej lód, ale i cały świat.
     "Grace księżna Monako" to według mnie wspaniała książka. Przede wszystkim warto podkreślić jak niewiarygodnie sumienna jest jej treść. Gołym okiem widać znajomość tematu i precyzyjne dopracowanie książki, za co autorce należy się pochwała. Tekst jest podzielony na różne podtematy dotyczące właściwie każdej sfery życia Grace. Język i styl są niezwykle proste i przyjemne. Nie sposób nie być obeznanym w historii tej księżnej po przeczytaniu tej lektury. Myślę, że nie można wyobrazić sobie lepszej publikacji, która ma godnie i wiernie oddać życie uwielbianej przez tłumy postaci. Tutaj zdecydowanie się to udało.
     Autorką tej książki jest Joanna Spencer, kobieta niezwykle tajemnicza. Nazwisko to jest jedynie jej pseudonimem, to korespondentka i dziennikarka, która była związana z dworem w Monako. Wielbicielka księżnej Grace, sceptycznie nastawiona do księcia Rainiera. Ponoć zna wszystkie tajemnice dworu.

Autor: Joanna Spencer
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 288
Ocena: 6/6
 http://muza.com.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz