niedziela, 11 maja 2014

Odwaga jest kobietą

      "Odwaga jest kobietą" to fantastyczny zbiór dwunastu reportaży, napisanych przez dwanaście reporterek. Od razu przychodzi na myśl, że przypominają one artykuły z czasopism dla kobiet i coś w tym jest. Każdy reportaż to osobna historia innej kobiety, ich tematyka jest bardzo różnorodna. Historie są krótkie, nie zawierają zbędnych opisów, ani też ozdobnikowego języka, to raczej szybkie, krótkie i przedstawiające fakty opowieści, o wydarzeniach z życia kobiet. Każda z nich ma na swoim koncie jakąś sytuację, która jest dla nich kwintesencją ich odwagi.
     Celem książki jest przedstawienie odwagi wśród "słabszej płci", ale ta odwaga jest zależna od punktu widzenia. Dla każdego oznacza to coś innego. Może to być odwaga do przyznania się przed samym sobą do błędu, odwaga poprzez wypowiedzenie głośno własnej opinii, odwaga do życia, do bycia w zgodzie ze sobą, do udzielenia komuś pomocy. To uczucie ma wiele różnych twarzy, żadna nie jest mniej ważna. Autorki nie starały się zbyt nachalnie ukazać i dowieść, czym tak naprawdę jest i gdzie tkwi źródło odwagi. Ukazały jedynie historie silnych kobiet i każdemu czytelnikowi pozostawiły do oceny treść i przesłanie.
     Reportaże jak wspomniałam wcześniej, są zwięzłe i krótkie, ale nie polecam przeczytania kilku, lub co gorsza wszystkich naraz. Moim zdaniem jedynie przez uważne skupienie się na każdej historii z osobna, można dostrzec to, na czym chyba zależało reportażystkom. Kwintesencją każdego zdarzenia z książki jest według mnie powiedzenie "szczęście w nieszczęściu". Chociaż na pierwszy rzut oka, już po paru opowiadaniach trudno będzie wam się ze mną zgodzić, ja uważam, że ta lektura ma dwie strony. Z jednej jest to zbiór jakby nie było smutnych, wzruszających i wywołujących żal i współczucie opowieści dzielnych kobiet, z drugiej strony większość z nich miała siłę by wrócić do normalnego życia. Mamy tu kobietę, której dziecko zmarło, a jednak potrafiła się podnieść, kobietę, którą usiłowano zgwałcić, a jednak znalazł się w porę jej wybawiciel, i wiele innych przypadków. Można oczywiście widzieć wszystko w czarnych barwach i skupić się na tragedii i koszmarze tych bohaterek, ale jednak warto dostrzec też drugą stronę medalu. Nadzieję jaka pojawiła się w życiu każdej z nich i wyciągnąć odpowiednie wnioski z tej lektury. Polecam każdemu zapoznanie się z pierwszą z cyklu książek o kobietach, bo chociaż może przytłoczyć emocjonalnie, jest warta tych kilku chwil.

Autor: zbiór reportaży
Wydawnictwo: PWN
Liczba stron: 312
Ocena: 4/6
http://www.pwn.pl/

3 komentarze:

  1. Zazwyczaj nie czytam reportaży, choć te mogą być ciekawe. Jednak jak na razie, odpuszczę sobie tą książkę. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią bym zajrzała, lubię reportaże, więc czemu nie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Być może sie na nią skusze :))

    OdpowiedzUsuń