wtorek, 1 kwietnia 2014

Krąg łgarzy

Krąg łgarzy - Carriere Jean-Claude     Powieści i opowiadania filozoficzne są gatunkiem, który bardzo lubię czytać zwłaszcza na wiosnę. Ich główną zaletą jest to, że właściwie każdy rozumie je inaczej, wyciąga inne wnioski i przesłania. W zależności od tego kto je czyta, książki filozoficzne w dziwny sposób zawsze dostosowują się do naszej obecnej sytuacji dodając otuchy i podsuwając wskazówki, rady i rozwiązania problemów. Jednak aby ten gatunek przekonał do siebie czytelników, treść musi być nie tylko mądra, a o to w filozofii nie trudno, ale i ciekawie napisana i właśnie dlatego książka z dzisiejszej recenzji tak bardzo mnie urzekła i podobnie jak w przypadku wierszy i poradników, na pewno jeszcze nie raz sięgnę po tę pozycję.
     Autorem jest człowiek orkiestra, Jean Claude Carriere, który właściwie parał się każdym zawodem związanym ze sztuką i literaturą. To pisarz, eseista, dramaturg, tłumacz i scenarzysta w jednym. Ma na swoim koncie pracę u takich reżyserów jak Wajda, Godard czy Haneke. W Polsce możemy cieszyć się bodajże sześcioma tytułami jego autorstwa. To człowiek niezwykły i utalentowany, który najbardziej skomplikowane treści potrafi przekazać w sposób lekki i prosty. Kilkakrotnie zdobył nagrodę Brytyjskiej Akademii Sztuki Filmowej i francuskiego Cesara, a nawet trzy razy nominowano go do Oscara. Był oficerem legii Honorowej.
     Książka  podzielona jest na 24 rozdziały, każdy zawiera kilka opowiastek filozoficznych na różne tematy. Każda jest przejrzyście rozdzielona i taki widoczny i klarowny podział jest obecny w całej książce. Wydanie jest nie zwykle proste co zdecydowanie w tym gatunku jest plusem. Wśród wielu działów każdy znajdzie coś dla siebie, mnie jednak najbardziej zafascynowały trzy rozdziały: "Śmiech może być celem samym w sobie", "Są bogaci i są biedni. Co z resztą?", oraz "Kilka ziarenek mądrości". Pierwszy jest moim zdaniem najśmieszniejszym z całej książki, drugi także ciekawy lecz nieco bardziej przyziemny, natomiast ostatni choć najkrótszy, najbardziej zapadł mi w pamięć. Jednak wszystkie dają mocno do myślenia, czasami zmuszają do chwili zastanowienia by móc je zrozumieć, a wiele z nich po prostu pozwala przypomnieć sobie o błahych ale prawdziwych rzeczach, o których nie pamiętamy na co dzień.
      Osoby nie gustujące w filozofii mogę od razu uspokoić, nie jest to ciężka i przytłaczająca lektura. To raczej proste teksty, jakby ktoś wziął trudne opowieści i napisał je od nowa potocznym językiem nie ujmując im nic z ich mądrości. Gdybym miała zdecydować się na jedną opowiastkę, najlepszą z całej książki, chyba trudno  byłoby mi dokonać wyboru, jednak jest jedna, która szczególnie zajęła mi myśli i miała na mnie największy wpływ, "Zaszczyty" z rozdziału ósmego:
Pewien stary człowiek zjawił się raz u słynnego robina Bownama i powiedział mu:
-Talmud powiada, że jeśli człowiek ucieka od zaszczytów, to zaszczyty pobiegną za nim. No i co? Całe życie uciekam przed zaszczytami i nigdy żaden za mną nie pobiegł.
-To dlatego, że stale oglądasz się za siebie-odpowiedział Bownam.
     Myślę, że warto przeczytać tę książkę, bo jest w niej wszystko, od inteligentnych przesłań po dobry humor i rozrywkę w jednym, w dodatku ma ona w sobie  to coś, co sprawia, że po jej lekturze coś zostaje w głowie, a to zdarza się niestety coraz rzadziej i choćby z tego powodu polecam ją wszystkim.

Autor: Jean-Cluede Carriere
Wydawnictwo: Drzewo Babel
Liczba stron: 350
Ocena: 5/6




3 komentarze:

  1. Niestety, książka raczej nie dla mnie :D
    Zapraszam na konkurs, może Cię zainteresuje ;)

    OdpowiedzUsuń