Francuski szef kuchni

    Książki kulinarne to gatunek, z którym mam rzadko do czynienia, jednak lubię oglądać zdjęcia pięknie przygotowanych dań. Choć pewnie większość by mi nie wyszła, to jednak jedzenie jest tematyką, którą się interesuję i myślę, że nawet nie trzeba umieć gotować, by kojarzyć nazwisko Juli Child. Ta wybitna kucharka to już ikona gotowania, przodowniczka w propagowaniu domowego przyrządzania posiłków, kobieta charyzmatyczna, optymistyczna i oczywiście utalentowana.    
     Autorka wielu książek, ale przede wszystkim najsłynniejszego programu kulinarnego świata, który przetarł szlaki wszystkim  kolejnym. Jednak to wcale nie typowa urodzona kucharka. Jej miłość do kuchni zrodziła się w Loarze, podczas wyjazdu, gdzie zajadała się pysznymi francuskimi potrawami. Posmakowały jej one do tego stopnia, że rozpoczęła naukę gotowania, szperała w przepisach i tworzyła własne. Jej nauka nie była amatorska, na kurs uczęszczała do samej Le Cordon Bleu, najlepszej kulinarnej szkoły świata.
     Choć Child nie była typem kobiety przesadnie dbającej o urodę, porwała publiczność swojego show właściwie od razu. Już pierwszy odcinek był hitem. Jej wysoki wzrost i piskliwy ton głosu dodawały jej oryginalności. Jednak to jej kuchnia przysporzyła mnóstwa fanów. Preferowała francuską, prostą kuchnię domową. Jej słodkości, wypieki i dania obiadowe, czy też lekkie kolacje podbijały serca miłośników kuchni na całym świecie.     
     Jej historia to pasmo sukcesów. Z niepraktykującej w kuchni kobiety o wręcz znikomych umiejętnościach, w ciągu kilku lat, przekształciła się w najlepszą kucharkę świata. Jej dania nie miały sobie równych, według osób mających okazję ich spróbować. Po zaledwie jednym kursie i nie długim czasie ćwiczeń, stała się ekspertem, od razu więc nasuwa się myśl, że miała talent. Oprócz tego, że osiągnęła sukces i sławę, stała się też wzorem dla ludzi, kimś, kto nakładem swojej pracy, sił i pasji, osiągnął wszystko.
     Warto też wspomnieć o tym, że to za jej sprawą szkoły kulinarne osiągnęły szczyt popularności, a wiele kobiet zdecydowało się wyjść z domowej kuchni i osiągnąć szczyt kariery kulinarnej. Można śmiało uznać Child, za osobistość, która z czynności uważanej za domenę kur domowych, uczyniła sztukę, która dziś święci tryumfy. Ja sama mogę zapewnić, że choć w książce nie ma zdjęć przygotowanych potraw, wcale nie utrudnia to pracy. Przepisy są czytelnie rozpisane, łatwe i każdy sobie z nimi poradzi. Są to dania, które znamy z dzieciństwa, pyszne ciasta, desery, pieczone mięsa, obiady dla całej rodziny i więcej. To co mnie urzekło, to tradycja obecna w książce. Oczywiście znajdziemy parę nowocześniejszych przepisów, jednak fanatycy owoców morza nie będą usatysfakcjonowani. Królują proste i sprawdzone dania dla każdego podniebienia. Jeśli ktoś szuka inspiracji lub porządnej dawki dobrego jedzenia, jest to książka idealna.

Autor: Julia Child
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 520
Ocena: 5/6
http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

5 komentarzy:

  1. O tak, zdjęcia potraw i ja kocham oglądać, przynajmniej na tyle mogę sobie pozwolić, bo sam potrafię ugotować tylko wodę na herbatę ;-) Książka zdaje się być bardzo ciekawa, przeczytałbym, dodam sobie tytuł do listy :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z książkami kulinarnymi też mam rzadko do czynienia, ale jedzenie to moja 'pasja', także chętnie bym książkę przeczytała i może czymś się zainspirowała w stwarzaniu potraw ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki kulinarne to nie dla mnie... Niestety ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. W książkach kulinarnych najbardziej i ja uwielbiam zdjęcia przygotowanych potraw... ale sama jakoś nie kwapię się do gotowania - ani nie mam umiejętności, ani predyspozycji, ani nic ;) Powiem więcej, jestem kulinarną fajtłapą i wszystkie moje wynalazki w kuchni kończą się wielką wpadką :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie interesuję się kuchnią, ale ta książka jest tak pięknie wydana, że żal nie mieć jej na półce.

    OdpowiedzUsuń

Instagram