
O Katarzynie Enerlich pisałam już cztery razy, myślę, że chyba każdy choć kojarzy jej nazwisko i publikacje. To mieszkająca w Mrągowie, stolicy country pisarka, która zna się na Mazurach jak mało kto. Wszystkie informacje jakie zawiera w swych powieściach to prawdziwe perełki i od razu ma się ochotę odbyć długa wycieczkę szlakiem serii. Za każdym razem sięgając po jej powieści, czuję jakbym była wprowadzana w inny świat,oprowadzana po zakątkach Polski nieuczęszczanych przez turystów,a jej język jest połączeniem prostej narracji z poetyckimi opisami.
Poprzednio Ludmiła brała ślub by następnie się rozwodzić, traciła prace i znów ją zyskiwała, podbijała świat jak artystka, szukała szczęścia za granicą, uczyła się życia, starała odnaleźć w roli samotnej matki... i w końcu odnalazła spokój. Pozornie, bo stabilizacja i nuda raczej nie są jej pisane. Wydaje się, że Ludmiła w końcu "osiadła" na stałe, zarówno emocjonalnie jak i fizycznie, jednak już wkrótce okazuje się, że na Prowincji wcale nie jest tak nudno, jak mogłoby się wydawać. Mimo, że tym razem wydaje się, że tajemnicza historia nie dotyczy Ludmiły, a los "zajął" się kimś innym, główna bohaterka i tak, w niewiadomy jak zwykle sposób, staje się częścią zagadki i znów, chcąc czy nie chcąc, wplątuje się w kolejną przygodę.
Wszystko zaczyna się sielsko. Ludmiła i jej patchworkowa rodzinka żyją spokojne w pięknym plenerach Mazur, gdy do wsi przybywa nieznana kobieta. Nagle wśród mieszkańców ożywają stare wspomnienia i dziwne pogłoski. Wszystko staje się jeszcze dziwniejsze, kiedy Ludmiła dostrzega coś niepokojącego, kobieta zmienia swój wygląd z każdym spotkaniem. Krążą wokół niej legendy, rozpoczyna się seria mitów i nie wiadomo już, kto jest kim i co jest prawdą. Jak zwykle udział bohaterki nie jest wcale taki przypadkowy jak wygląda.
"Prowincja pełna czarów" to magiczna część cyklu o Ludmile, moim zdaniem jedna z lepszych. Jest tu wątek kryminalny, trochę sensacji i jak zwykle wspaniałej historii obyczajowej z mnóstwem zabawnych żartów, codziennych problemów, rozterek i uczuć. Wszystko to kolejny raz na przepięknym tle Mazurskiego słońca, łąk i pysznych potraw.
Autor: Katarzyna Enerlich
Wydawnictwo: MG
Liczba stron: 352
Ocena: 5/6
Ciekawe :)
OdpowiedzUsuńPoluję na całą serię!
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie książki! :)
Są zdecydowanie w moim stylu.
Uściski,
I.
Coś dla mnie :)
OdpowiedzUsuńNie miałam okazji sięgnąć po tę serię:)
OdpowiedzUsuńTa książka wydaje mi się wprost stworzona do czytania jej latem, więc trochę będę musiałam poczekać by po nią sięgnąć:)
OdpowiedzUsuńJesteś kolejną osobą, która bardzo pozytywnie ocenia tą serię, więc chyba nie zostanie mi nic innego jak tylko na nią polować i ją przeczytać ;) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńTrafiłam tu przypadkiem i już się z tego cieszę. Dziękuję za dobre słowo. Serdeczności. Katarzyna Enerlich
OdpowiedzUsuń