Mnisi i ja

Mnisi i ja. Jak w znalezieniu miejsca na Ziemi mogą pomóc: nasienie granatu, wypchana walizka i grupa śpiewających buddystów? - Mary Paterson     "Mnisi i ja" Mary Paterson, to opowieść o życiu samej autorki. Jest to rodzaj biografii, spowiedzi i relacji ale i ogromna dawka mądrości życiowej i nauki, płynących z dosłownie każdej strony książki, ale jednocześnie tak sprytnie wkomponowanych w treść, że czytając nie ma się denerwującego wrażenia, jakby chciano nam na siłę wpoić banalne morały. Dlatego też jest to jedna z niewielu książek o odnajdywaniu siebie, a ta tematyka jest ostatnio obecna na każdym kroku, która naprawdę dociera do czytelnika i zostawia w nim choćby niewielkie zmiany i ślady.
     Mary Paterson jest instruktorką jogi, prowadzi zajęcia i warsztaty i można by było powiedzieć, że taka osoba jest niezwykle zrównoważona, spokojna i silna. Jednak śmierć ojca spowodowała, że równowaga w jej dotychczas poukładanym życiu została zachwiana i kobieta nie może poradzić sobie ze stratą, uczuciami i dostosowaniem do kompletnie nowej sytuacji. Nie potrafi zaakceptować tragedii i żyć dalej. Jako że jest wdrążano w świat duchowości za sprawą swojego zawodu, postanawia właśnie w tej sferze poszukać ukojenia. W tym celu wybiera się do klasztoru Plum Village we Francji, w którym mieszkają buddyści. Chce w spokoju, ciszy i skupieniu odnaleźć siebie na nowo ale i sens swego życia. Jej duchowym przewodnikiem i mistrzem zostaje Thich Nhat Hanha, mnich buddyjski, który przystąpił do klasztoru w wieku szesnastu lat. To pod jego okiem kobieta medytuje, zastanawia się nad swoim dotychczasowym życiem i na nowo uczy się świata. Jej nauka trwała 40 dni i choć to zdaje się być krótkim czasem, już tyle czasu wystarczyło, by ujrzeć życie w nowym świetle.
     Jednak Mary nie była w klasztorze sama. Nie ona jedna chciała odpocząć i uciec od świata, do klasztoru ciągle przybywa wiele osób, które jak ona dostrzegają, że prawda jest ukryta jedynie w nas samych i nie ma lepszego miejsca na jej odnalezienie, niż buddyjski klasztor. To właśnie ci ludzie pomagają jej w odrodzeniu się, wspierają się nawzajem i uczą. Jednak w książce autorka nie spisała dokładnie wszystkiego, jak w pamiętniku. Skróciła i przedstawiła nam najważniejsze życiowe prawdy na swój sposób, pokazując czego się nauczyła. W mojej opinii nie jest to też zwykła powieść, bo jednak nie ma ona typowo obyczajowego stylu. Moim zdaniem to po prostu niesamowicie inteligentna, życiowa i pomocna książka, którą powinno się wręcz przeczytać. To lektura, gdzie nie zastanawiamy się nad charakterem głównej bohaterki, ani nie analizujemy akcji, fabuły. Ten tytuł wymaga jedynie ciszy, skupienia i chęci nauki i to wystarczy, by uznać czas spędzony z nią za udany. Jeśli ktoś jeszcze interesuje się buddyzmem, życiem mnichów to jest to dodatkowa gratka, bo informacji o tej tematyce jest w tym tytule mnóstwo.:)

Autor: Mary Paterson
Wydawnictwo: Illuminatio
Liczba stron: 280
Ocena: 5/6
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram