Dynastia Tudorów. Królowa traci głowę.

Dynastia Tudorów. Królowa traci głowę - Elizabeth Massie     "Dynastia Tudorów" to jeden z głośniejszych seriali telewizyjnych, robiony z niezwykłym rozmachem i bardzo wysoko oceniany zarówno przez krytyków jak i przez widzów. Choć od emisji serialu minęło już 5 lat, nadal wzbudza on zainteresowanie i jest jednym z lepszych seriali historycznych jakie powstały w ostatnich latach.
     Dlatego też nie dziwi fakt, że również książki na podstawie scenariuszy serialu, są rozchwytywane i cieszą się wielką popularnością. Ta, którą przedstawię dzisiaj, została napisana przez Elizabeth Massie, na podstawie scenariusza Michaela Hirsta. Mimo, że często mam opory przed książkami na podstawie scenariuszy filmowych,bo niestety rzadko przebijają one ekranowe adaptacje, to jednak tym razem skusiłam się nie tylko dlatego, że "Dynastia Tudorów" jest jednym z moich ulubionych seriali, ale i dlatego, że na kartkach papieru przeważnie zawartych jest dużo więcej informacji i ciekawostek historycznych, które łatwiej wtrącić do fabuły. Odwrotnie jest w przypadku seriali, gdzie czas antenowy jest ograniczony, wiele ciekawych wątków pokazywanych jest pobieżnie.
     "Dynastia Tudorów. Królowa traci głowę" rozpoczyna się zamętem w Anglii. Król Henryk VIII toczy zacięty bój z papieżem, w sprawie uniewinnienia jego małżeństwa z Katarzyną Aragońską. Jednak duchowny jest nieugięty i głuchy na żądania króla. Jedynym wyjściem jest ustanowienie nowego arcybiskupa, dzięki czemu jego związek z Anną Boleyn w końcu zostanie zawarty. Z kolei Katarzyna zostaje wydalona z królestwa. Henryk zatraca się w swoim nowym związku i władzy, a tej ma coraz więcej. Jednak życie małżonków nie jest sielanką. Choć Król wydaje się zakochany w nowej Królowej, niecierpliwi go ciągłe czekanie na potomka. Jego celem, marzeniem i priorytetem jest syn, przyszły spadkobierca korony. Anna Boleyn zdaje sobie sprawę, że uwielbienie Króla w stosunku do niej choć jest wielkie, w każdej chwili może prysnąć jeśli nie doczeka się dziecka.
     Już pierwsze strony bardzo przypadły mi do gustu, szczególnie, że autorka podtrzymała schemat scenariuszy w swojej książce. Zarówno język jak i styl pisania bardzo przypominają filmowy. Massie stworzyła coś na wzór scen filmowych. Kolejne wątki przerywane są nagle, przeplatają się ze sobą, przez co będąc w trakcie emocjonującego wątku, nagle zostajemy od niego oderwani i niczym w serialu, musimy przebrnąć przez inne wydarzenia, by dowiedzieć się jak jest jego dalszy ciąg. Jednak oprócz tego książka ma też inne zalety. Wciąga już od pierwszej strony, a autorka buduje akcję w tak ciekawy i emocjonujący sposób, że czytając wręcz widzi się bohaterów i ani przez chwilę nie jest nudno.
     Obawiałam się, że widząc wcześniej serial, książka będzie powieleniem tego wszystkiego, co już wiem, jednak Elizabeth Massie, choć wykorzystała te same fakty, sceny i wydarzenia, stworzyła całkiem nową wersję "Dynastii Tudorów", równie wspaniałą co ekranizacja i podobnie jak podczas oglądania, czytając towarzyszyły mi różne emocje.
     Polecam książkę wszystkim fanom serialu, literatury historycznej i po prostu lubiącym dobrą, trzymającą w napięciu i wciągającą lekturę, bo ten tytuł na pewno taki jest.

Autor: Elizabeth Massie
Wydawnictwo: Harlequin
Liczba stron: 334
Ocena: 6/6
Harlequin
Previous
Next Post »
8 Komentar
avatar

Tyle osób zachwala tę książką i ty również a jakoś wzbraniam się przed nią i to chyba niepotrzebnie.

Balas
avatar

Jestem właśnie w trakcie czytania.Obawiałam się,że znudzę się szybko tym bardziej,że temat jest mi znanay z książek Gregory.jednak jak na razie czyta mi się fajnie.Nudy nie ma.

Balas
avatar

Chyba nie moja tematyka, ale warto spróbować ;-)
wiktoriansblog.blogpot.com

Balas
avatar

Już od jakiegoś czasu blogerzy skutecznie wzbudzają moją ciekawość co do tej pozycji :)

Balas
avatar

Przymierzam się do przeczytania różnych książek o Tudorach, więc pewnie i na tą przyjdzie czas :) Jestem jej baaaardzo ciekawa !
Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

Balas
avatar

Bardzo chciałabym przeczytać. Uwielbiam Tudorów :)

Balas
avatar

Zawsze unikałam książek na podstawie scenariuszy czy gier komputerowych. Ale widzę, że w tym przypadku książka wszystkim się podoba, więc dlaczego nie :)

Balas
avatar

Bardzo interesująca propozycja, chętnie przeczytam :)

Balas