Charlotte Bronte i jej siostry śpiące

Charlotte Brontë i jej siostry śpiące - Eryk Ostrowski     Siostry Bronte to znane w świecie literatury pisarki, które świecą ostatnio tryumfy także w Polsce, za sprawą wydawanych po raz pierwszy w naszym kraju powieści właśnie z pod ich pióra. Wszystkie książki z ich nazwiskiem od razu stają się bestsellerami i są rozchwytywane nie tylko przez stałych wielbicieli ich dzieł, ale i przez osoby, które chcą poznać fenomen ich sławy.
     Autorem książki, którą przedstawię dzisiaj, jest Eryk Ostrowski. Podjął się on niełatwego zadania, by stworzyć biografię i w mojej opinii dokładne kompendium wiedzy o znanych siostrach Bronte. Biorąc pod uwagę jego dorobek pisarski, cieszę się, że to właśnie on zdecydował się na napisanie tak potrzebnej książki, której moim zdaniem w Polsce brakowało, zważywszy na rosnącą popularność sióstr.
     Bronte dorastały w Haworth z ojcem pastorem. Ich matka wcześnie zmarła, podobnie jak ich dwie siostry. Pozostał im jedynie brat, który w późniejszym czasie także zmarł, lecz przyczyny tej tragedii nie odnaleziono. Jednak siostry były silne i niezależne i potrafiły poradzić sobie w trudnej sytuacji. Wcześnie zaczęły tworzyć i niezaprzeczalnie miały talent pisarski. To właśnie on sprawił, że każda z nich doczekała się literackiego hitu, Emily za sprawą "Wichrowych wzgórz", Annie dzięki "Lokatorce Wildfell Hall", niestety także i one zmarły przedwcześnie. Charlotte została jedyną żyjącą siostrą Bronte i poniekąd to właśnie ona rozsławiła i utrzymała nazwisko na szczycie autorów klasyki angielskiej.
     Charlotte Bronte zawsze dbała, by mówiono nie tylko o niej, ale i o jej siostrach. Autor jednak wysunął ciekawą tezę, mówiącą o tym, że autorką powieści była jedynie Charlotte, a reszta jej utalentowanych sióstr, była jedynie jej wymysłem. To stwierdzenie towarzyszyło mi przez całą książkę i sprawiło, że czytając często analizowałam niektóre fakty i informacje właśnie pod tym kątem. To pozwoliło mi wyrobić sobie zdanie o autorkach i choć nigdy nie przyszła mi do głowy tak odważna teza, teraz mam pewne wątpliwości, które Eryk Ostrowski skutecznie podsycał dodając coraz to nowe fakty i teorie.
     Z informacji zawartych w książce, można się dowiedzieć między innymi ważnych wątków z życia Charlotte, którego na pewno nie można nazwać nudnym. Najstarsza z sióstr była kochliwą dziewczyną, która darzyła uczuciem swego wydawcę. Przyznam, że taki "romantyczny" wątek w jej biografii bardzo mnie wciągnął i przypomniał o bohaterkach z jej książek. Dla wielbicieli jej twórczości na pewno jest to bardzo wciągające. Zastanawiające jest natomiast to, że to właśnie Charlotte zajmowała się wszelkimi "formalnymi" sprawami, takimi jak kontakty z wydawnictwem i "sprawy papierkowe". To z kolei znowu podsuwa na myśl teorię Ostrowskiego na temat istnienia pozostałych pisarek. W moim przypadku takie wątpliwości pojawiały się przez całą lekturę i szczerze mówiąc, nie pozbyłam się ich do tej pory. Trudno mi uwierzyć, że autorka mojej ulubionej "Jane Eyre", kultowej już powieści, mogłaby wymyślić tak starannie utkaną mistyfikację, z drugiej jednak strony nie mogę zaprzeczać, że "dowody" przytaczane przez autora nie są mało wiarygodne lub chociażby zastanawiające.
     Charlotte Bronte była na pewno kobietą silną i niezależną, a jednocześnie kruchą i delikatną. Jej miłosne zawirowania przysparzały jej wielu cierpień, a jednocześnie czytając jej utwory nie da się nie zauważyć, że inspiracje czerpała właśnie z własnych doświadczeń.
     Eryk Ostrowski przytoczył mnóstwo faktów, opinię ekspertów, wiersze sióstr, zdjęcia rodzinne, oraz wiele innych detali, które skutecznie wciągają czytelnika w próbę odnalezienia prawdy o siostrach Bronte. Nawet jeśli nie przekonują w 100% do jego tezy, na pewno sprawiają, że pojawiają się pewne wątpliwości. Myślę, że o to właśnie chodzi w książkach i to jest najważniejsze, by umieć wciągnąć czytelników w lekturę, sprawić by czytaniu towarzyszyło skupienie i ciąg myśli. W moim przypadku tak właśnie było. Lektura była przyjemna i dostarczyła mi nie tylko wielu cennych informacji ale i wielu wrażeń, a piękne i przejrzyste wydanie było tylko dodatkową przyjemnością dla oka. Jestem pewna, że wielu miłośnikom klasycznej literatury, a już na pewno wielbicielom Bronte, ta książka zdecydowanie przypadnie do gustu.

Autor: Eryk Ostrowski
Wydawnictwo: mg
Liczba stron: 609
Ocena: 6/6

5 komentarzy:

  1. Zastanawiam się właśnie nad tym, aby przeczytać "Charlotte Bronte i jej siostry śpiące". Twoja recenzja mnie zachęciła jeszcze bardziej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo bym chciała przeczytać tę pozycje. Jest to jedna z książek z mojej listy must read :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A czytałaś "Na plebani w Haworth"? Powyższej pozycji nie znam, ale biografię Przedpełskiej-Trzeciakowskiej polecam z czystym sumieniem: rzetelna i napisana jak dobra powieść.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem bardzo ciekawa, całkiem niedawno skończyłam czytać "Agnes Grey" i muszę przyznać, że czyta się bardzo płynnie i szybko , pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram