czwartek, 29 sierpnia 2013

Bal na pięciu księżycach

http://encyklopediafantastyki.pl/images/f/f8/Bal_na_pieciu1.jpeg     Chyba każdy z nas ma jakieś ulubione książki z dzieciństwa. Często są to już zniszczone, stare, a czasami nawet już nie wydawane tytuły, do których mamy sentyment, lub które po prostu zapadły nam w pamięć. Ja także uwielbiam stare powieści jak "Dzieci z Bullerbyn" czy "Karolcia", dlatego też chętnie czytam wszystkie, które wpadną mi w ręce. Podobnie było i tym razem. Przeglądając ofertę Antykwariatu Stara Dobra Książka, natknęłam się na starą, pięknie wydaną książkę Bohdana Peteckiego pt. "Bal na pięciu księżycach". O tej książce nie ma chyba informacji w internecie, ale z tego co wyczytałam, jest to klasyka polskiej fantastyki dla dzieci. Muszę przyznać, że nie czytałam wcześniej za dużo fantastycznych książek, tym bardziej tych dla dzieci, ale ta bardzo mi się podobała i choć skierowana jest głównie do młodszych czytelników, ja miło spędziłam z nią czas.
     Głównym bohaterem książki, jest Irek. To chłopiec, który wraz z rodziną podróżuje statkiem kosmicznym. W rzeczywistości, w której żyje bohater, wszystkie światy i planety są ze sobą powiązane, kosmos i galaktyka to normalne miejsca podróży, a kosmici nikogo nie dziwią, ani nie wywołują strachu.
     Akcja rozpoczyna się, gdy ojciec Irka opowiada historię przygód jego dziadka chemika. Nagle statkiem coś wstrząsa, powodując komplikacje w locie. Na szczęście wszystko kończy się dobrze, jednak dociekliwy i sprytny Irek nie zamierza uwierzyć w bajki o zwykłych turbulencjach i nie uzyskując od starszych odpowiedzi, sam rozpoczyna śledztwo. Tutaj zaczyna się przygoda, która toczy się dość szybko aż do końca książki. Nie zdradzę za wiele, ale czeka go Bal i to nie jeden, ucieczka, wiele tajemnic do rozwiązania i bohaterska akcja, której bohaterem jest właśnie on sam.
     Książka jest naprawdę wciągająca i skomplikowana jeśli chodzi o szczegóły akcji. Czytając byłam zdziwiona, że jest to powieść tak dobrze zbudowana, a język nie zawsze prosty, choć pewnie kiedyś niektóre słownictwo i wyrażenia były proste do zrozumienia. Dlatego też myślę, że można ta powieść dla dzieci nazwać ambitną. Szkoda, że dziś nie pisze się już takich książek, a te dzisiejsze, bijące rekordy popularności, często zawierają tandetny i obraźliwy język i tanie chwyty mające rozbawić i przyciągnąć czytelnika.

Autor: Bohdan Petecki
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 285
Ocena: 5/6

Za książkę serdecznie dziękuję Antykwariatowi Stara Dobra Książka

7 komentarzy:

  1. Niestety nie czytałam, ale jestem ciekawa z którego roku jest ta książka
    pozdrawiam, http://qltura.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam a książka na pewno jest bardzo ciekawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś zarys fabuły mnie nie zaciekawił, więc tym razem spasuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam jakąś sympatie do bardzo starych książek, więc nie dziwie ci się, z pewnością sama bym się nie powstrzymała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację, dzisiaj już się nie pisze takich książek... Nie ma takiej muzyki, teledysków... Nic już nie ma z tego, co było dawniej. A wielka szkoda.

    OdpowiedzUsuń