sobota, 3 sierpnia 2013

Artur Barciś. Rozmowy bez retuszu

Rozmowy bez retuszu - Artur BarciśArtur Barciś to jeden z lepszych polskich aktorów, skromny i przyjemny w odbiorze. Lubię go, bo gra naturalnie, całym sobą. Nie jest celebrytą, co niestety w Polsce jest ostatnio rzadkie.
Obecnie panuje moda na obsadzanie w filmach osób, które królują na bankietach i tego typu imprezach. Na szczęście Pan Artur do takich osób się nie zalicza i za taką modą nie podąża. Książkę "Rozmowy bez retuszu" przeczytałam jak wywiad z gazety- niemal jednym tchem, nie omijając ani jednego pytania(!). Jest to lektura bardzo przyjemna, ciekawa i zabawna. Aktor miał fascynujące życie, pełne śmiesznych, dziwnych i wzruszających momentów i po przeczytaniu książki nasuwa się myśl, że to musi być bardzo fajny człowiek.

Artur Barciś jest utalentowanym człowiekiem. Nie dość, że świetnie gra, to jeszcze tworzy  krótkie eseje, opowiadania, których próbkę zawarto w książce, do tego pięknie maluje obrazy, tańczy i gotuje. Od dzieciństwa był malutki i drobniutki, co mu zresztą pozostało do dziś, niejednokrotnie miał z tego powodu wiele problemów z rówieśnikami. Dzisiaj jednak nie ma żalu, jest wesoły, uśmiechnięty. Wychował się w biednej lecz dobrej rodzinie, a aktorem być nie zamierzał, przez swoją nieśmiałość. Na szczęście scena tylko go ośmieliła i dziś jest cenionym artystą. Jego życie jest bardzo barwne. Swoją żonę po prostu minął podczas ich pierwszego przypadkowego spotkania. Nie zwrócił na nią uwagi, a jednak są razem do dziś. Na podróż poślubną zarabiał w Stuttgardzie na zmywaku, a gdy w końcu zarobił, udali się maluchem do Hiszpanii. Gdy jechali stromą ulicą w dół, przestały działać klocki hamulcowe, na szczęście zaskoczyły po jakimś czasie.

Artur Barciś zasłynął szerszej publiczności dzięki roli w "Miodowych latach", gdzie grał u boku Cezarego Żaka. Okazuje się, że aktor nie był przekonany do serialu, lecz potem, widząc reakcję widowni w studiu i widzów w sondażach, zmienił zdanie. Jak się też dowiedziałam, śmiechy widzów były prawdziwe, nie ustawiane, lecz spontaniczne. Jednak rola Tadzia Norka zaszufladkowała go na długi czas i mimo wielu ról po drodze i ogromnej kariery teatralnej, dopiero rola Czerepacha w "Ranczu" pozwoliła mu się ponownie wybić.

Mimo to, Barciś wciąż w moim odczuciu pozostaje niedoceniony. Mało go w telewizji, w kinie, choć może to i dobrze, bo obecne polskie kino nie zachwyca poziomem, więc szkoda, aby tak jak inni grał w byle czym, tylko dla gaży.
 Nie chadza na gale, nie stoi na ściankach, nie udziela się i nie pokazuje publicznie. Robi za to dżemy, ogórki, gotuje obiady, sprząta dom i dba o ogród, i może dlatego pozostał normalnym człowiekiem z wielką karierą na karku.

Recenzja napisana przez Wiki:)
Autor: Marzanna Graff
Wydawnictwo: m
Liczba stron: 219
Ocena: 5/6

7 komentarzy:

  1. Nigdy nie oglądałam "Miodowych lat", bo nie lubię jak publika ma mi "podpowiadać" w którym momencie się śmiać. Lubię jednak wywiady (moja ulubiona część gazety poza krzyżówką), więc znajdę na tą książkę chwilę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny aktor, a przy tym skormy człowiek, stroniący od mediów... Niespotykane! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, bardzo chętnie przeczytam tą książkę. Już te rzeczy, które wypisałaś są ciekawe, a reszta informacji pewnie też będzie fajna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię czytać książek takie jak ta, za to lubię takie historie. Nie szufladkuję nigdy aktorów, czy to kinowych, czy teatralnych. Np. na Hugh Laurie'go zawsze mówię Hugh, a nie dr House :)
    Oglądałam Miodowe lata jak byłam małym dzieckiem i zawsze lubiłam Artura. Więc może zrobię wyjątek i przeczytam tę książkę jeśli wpadnie mi w ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię pana Artura jako człowieka i cenię, jako aktora, dlatego z przyjemnością rozejrzę się za tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe, ale nie wiem czy chciałabym przeczytać.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubie tego aktora i jestem ciekawa tej ksiazki.

    OdpowiedzUsuń