wtorek, 26 marca 2013

Sprawiedliwość owiec

"Sprawiedliwość owiec" to pierwsza z dwóch części przygód owiec z Glennkill, autorstwa Leonie Swann. Jest to filozoficzna powieść kryminalna, jednak nie brakuje w niej humoru.
Cała historia zaczyna się, gdy pewne stado owiec w dziwnych okolicznościach traci swojego pasterza. Niezbyt mądre, lecz odważne i sprytne owce postanawiają na własną rękę rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci. Nad tą zagadką głowią się też mieszkańcy wioski, jednak to owce są głównymi bohaterami i to z ich perspektywy prowadzona jest cała akcja.
Autorka książki jest z wykształcenia psychologiem i filozofem, dzięki czemu powieść jest nie tylko filozoficzna, ale też i pełna życiowych sytuacji pokazanych z punktu widzenia owiec i ludzi. łatwo można zauważyć, że niezbyt rozgarnięte zwierzęta widzą wszystko jaśniej, a problemy rozwiązują łatwo i szybko, podczas gdy ludzie komplikują wszystko. To główny motyw psychologiczny tej książki. Jest w niej także dużo filozoficznych myśli, które dodają humoru tej książce. Mimo, że jest to kryminał podczas czytania można się uśmiać do łez, nie tylko dzięki śmiesznym dialogom, ale i opisom postaci i ich charakterów. Dla mnie była to bardziej komedia z wątkiem kryminalnym, niż na odwrót.
Wiele osób twierdzi, że stado owiec było tylko metaforą, a tak naprawdę w książce nie było owiec lecz ludzie, jednak ja się z tym nie zgadzam. Głównym przesłaniem autorki, było pokazanie nam, jak przez rozdmuchiwanie wszystkiego i zbytnie rozmyślanie, komplikujemy każdy, najmniejszy nawet problem, podczas gdy wszystko jest prostsze, gdy podejdzie się do niego bez emocji.
Każda owca jest inna i im bliżej końca książki, tym bardziej zmieniają się ich charaktery. Wszystkie stają się odważniejsze i mądrzejsze, jednak nie tracą nic ze swojego humoru. Najbardziej jednak zaskoczyło mnie zakończenie, które na pewno nie było przewidywalne. Jest ono zresztą fabułą drugiego tomu o tytule  "Triumf owiec".
"Po "Folwarku zwierzęcym" i "Wodnikowym Wzgórzu" zwierzęta znów przemówiły i powiedziały o ludziach więcej, niż my sami wiemy o sobie."
 "-Jeszcze wczoraj był zdrowy - powiedziała Matylda,nerwowo strzygąc uszami.
-To nie ma nic do rzeczy - zauważył sir Ritchfield,najstarszy tryk w stadzie.-Nie umarł na chorobę.Szpadel to nie choroba."


Autor: Leonie Swann
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 264
Ocena: 6/6

4 komentarze:

  1. oj ja mam skłonność do rozdmuchiwania wszystkiego i do zbytniego rozmyślania też, także chętnie przeczytam tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zaciekawiłas mnie tą pozycją, lubie takie nietypowe ksiazki. Widac, ze jest nowy pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  3. czytałam książkę w zeszłym roku i mile mnie zaskoczyła. na kontynuację też się chętnie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo oryginalna fabuła, cytat "Po "Folwarku zwierzęcym" i "Wodnikowym Wzgórzu" zwierzęta znów przemówiły i powiedziały o ludziach więcej, niż my sami wiemy o sobie" daje do myślenia.

    OdpowiedzUsuń