Kocham Paryż

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/195000/195033/190518-352x500.jpg     Niedawno recenzowałam książkę "Kocham Nowy Jork", którą oceniłam bardzo dobrze, a dziś czas na jej drugą część, zatytułowaną bardzo podobnie "Kocham Paryż". Kontynuacje niestety najczęściej mają to do siebie, że każdy kolejny tom jest coraz słabszy, jednak w tym przypadku śmiało można powiedzieć, że im dalej tym lepiej, jednak nie obyło się także i bez wad.
     Isabelle Lafleche to autorka zaskakująca i bardzo oryginalna. Można powiedzieć, że do pisania zainspirowało ją życie, jej własne. Podobnie jak bohaterka jej książek, ona sama pracowała jako prawniczka, była także publicystką, a dziś z powodzeniem wydaje swoje powieści i spełnia się w branży modowej. Pochodzi z Kanady, ale jej życie składa się z wielu podróży, między innymi do Nowego Jorku, Montrealu i Toronto. "Kocham Nowy Jork" stało się bestsellerem niemal od razu, a wszystko wskazuje na to, że także i kontynuacja osiągnie podobny wynik.
     Główną bohaterką jest Catherine Lambert. To kobieta sukcesu, wzorowa prawniczka o nienagannym, eleganckim stylu, maniaczka drogich marek, zakochana z wzajemnością w Paryżaninie. Jej życie jest po prostu idealne, a ona sama wydaje się być typową Francuzką, której życie przebiega spokojnie, jest poukładane i nie ma w nim miejsca na wpadki. Niestety wszystko komplikuje charakter bohaterki, dosyć skomplikowany i trudny. Jest roztrzepana, niezdecydowana i zaskakująca, a to w pomieszaniu z jej obecną sytuacją życiową, tworzy mieszankę wybuchową.
     Catherine, choć jeszcze do niedawna marzyła o karierze prawniczej, dziś powoli ma jej dosyć, nudzi ją ciągłe śledzenie kruczków prawnych, nudne godziny pracy w kancelarii, choć pracuje w jednej z najbardziej renomowanych, postanawia więc spróbować szczęścia po raz kolejny, tym razem podążając za pasją, czyli modą. Oczywiście zostaje przyjęta i rozpoczyna karierę w branży modowej. Jej wiszący na włosku ze względu na odległość związek również udaje się naprawić, bo Catherine powraca do Paryża, stolicy elegancji. Wszystko wydaje się być idealne, a problemy prawniczki właściwie rozwiązują się same, jednak jak w każdej powieści, także i u Lafleche musi być element grozy, komplikujący całość. Tutaj takim elementem jest trochę kryminału, w bardzo łagodnej wersji. Bohaterka musi stawić czoła niebezpieczeństwu, złości partnera, który wolałby spędzać z nią więcej czasu, oraz przy tym wszystkim zachowa swój styl i nie zgubić szczęścia.
     Powieść jest niezwykle przyjemna i czyta się ją błyskawicznie, jednak mimo małych komplikacji w połowie lektury, czasem wydaje się ona zbyt nierealna, a życie bohaterki skomplikowane, na jej własne życzenie. Pierwszą częścią byłam zachwycona, podobnie jak drugą, jednak "Kocham Nowy Jork" miało w sobie więcej realizmu przez co łatwiej było się utożsamiać z bohaterką, a główna fabuła polegała na żarcie i zabawnych sytuacjach, natomiast kontynuacja została za bardzo ubarwiona przez wątek kryminalny i wyimaginowane problemy bohaterki, przez co straciła swój urok i prostotę stylu. Mimo to, nadal jest to książka warta przeczytania i pozwalająca na spędzenie miłego czasu przy lekturze, dlatego też polecam zarówno pierwszy jak i drugi tom.

Autor: Isabelle Lafleche
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 352
Ocena: 5/6
http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

http://pasjonatkaliteratury.blogspot.com/2014/01/kolejna-odsona-czytelniczego-wyzwania.html#comment-form
Previous
Next Post »
4 Komentar
avatar

Nie przepadam za tego typu książkami dlatego odpuszczę sobie oba te tomy. Isabelle Lafleche nie przekonała mnie do ich lektury.

Balas
avatar

Latem pozwalam sobie na takie książki, teraz nie mam nastroju.

Balas
avatar

Chociaż mam ochotę na obyczjaówki, to te zupełnie nie przemawiają do mnie. Nie sięgne ani po "Kocham NY", ani po "Kocham Paryż". Zwyczajnie nie mam nastroju na akurat te tytuły. Nie odpowidają mi historie, które są w nich zawarte. Wolę prowincjonalne, wiejskie klimaty :)

Balas
avatar

A ja wprost przeciwnie - pochłonęłam "Kocham NY", teraz poluję na "Kocham Paryż". Niestety w mojej bibliotece jej nie ma, ale może znajdę ją gdzie indziej. Kupować nie chcę, bo uważam, że i tak mam zbyt wiele książek:) Ale powieść jest cudna:)

Balas