wtorek, 27 listopada 2012

Pod jednym dachem


''Pod jednym dachem" to historia o czterech kobietach. Melory, Rebece, Karen i Lizzie. Mieszkają one w Park Slope, najsłynniejszej części Brooklynu. Ich losy splatają się ze sobą. Różni je wszystko, charaktery, relacje rodzinne, status majątkowy i oczekiwania na przyszłość. Łączy natomiast to, że każda jest matką i każda ubolewa nad swoim losem.
Szczerze mówiąc do kupna książki, zachęciła mnie okładka i promocyjna cena:D Ponoć miała być równa serialowi "Gotowe na wszystko" i "Seks w wielkim mieście." Miała być uwodzicielska, intrygująca, inteligentna i prowokująca. Jak dla mnie zabrakło tego wszystkiego. Książka była nudna, banalna i bez żadnego romantyzmu. Autorka ukazała jak dla mnie obraz nijakich kobiet, użalających się nad sobą i nie doceniających tego co mają. Momentami przyznam, powieść była ciekawa, ale ogólnie ledwo przez nią przebrnęłam. Dawno żadna książka mnie tak nie znudziła. Nie wywołała żadnych emocji. Zabrakło humoru, a bohaterki są bardzo irytujące. Zakończenie również okazało się klapą. Nie przekonałam się do tej książki i na pewno do niej nie wrócę. Nie trafiła w mój gust.

Autor: Amy Sohn
Wydawnictwo: Świat książki
 Liczba stron: 400
Ocena: 2/6

2 komentarze:

  1. Czytałam tę książkę już dość dawno. Byłam ciekawa Twojej recenzji. Muszę przyznać, że wywarła na mnie podobne wrażenie. Byłam rozczarowana i tak jak Ty ledwo przez nią przebrnęłam. Dłużyła mi się a tego nie lubię. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, książka dłużyła się i była okropna, nikomu jej nie polecam, bo w sumie nie ma co:)Całkowicie bezwartościowa lektura!

      Usuń