środa, 16 października 2013

Dziewczęta w maciejówkach

Dziewczęta w maciejówkach - Stanisław Maria Jankowski     Wiele się mówi o bohaterach i wydarzeniach drugiej Wojny Światowej i moim zdaniem słusznie, bo coraz częściej zapomina się o ważnych datach, faktach historycznych i postaciach, które przyczyniły się do wolności jaką mamy dzisiaj. Myślę, że tego typu lektury powinny towarzyszyć nam w życiu codziennym i dlatego też chętnie sięgam po kolejne tytuły z tego gatunku.
     Jednak wśród wielu pozycji na półkach, wciąż mało osób sięga po te mówiące nie o drugiej, lecz o pierwszej Wojnie Światowej. Dzisiejsza recenzja dotyczy tych, które historia często pomija. Kobiety na wojnie.
     "Dziewczęta w maciejówkach" to książka autorstwa Stanisława M. Jankowskiego, urodzonego w 1945 roku absolwenta historii Uniwersytetu Jagiellońskiego, związanego z Instytutem Katyńskim i Niezależnym Komitetem Historycznym Badania Zbrodni Katyńskiej. Autor kilku tysięcy publikacji, kilkudziesięciu książek i wystaw na całym świecie. Był także konsultantem filmu "Katyń" Andrzeja Wajdy.
     Bohaterkami książki są kobiety. Mimo, że przeważnie wspomina się walczących za ojczyznę mężczyzn, autor sięgnął po wspomnienia  oczami tych nie docenionych i rzadko pokazywanych i wspominanych w mediach czy literaturze. Zdawać by się mogło, że kobiety były za słabe by walczyć, a ich rola skupiała się na wspieraniu, jednak jest to ogromny błąd. Osoby opisane w książce to kobiety odważne i dzielne, siłą i determinacją nie ustępowały mężczyznom i miały taki sam wpływ na przebieg wielu bitew.
     Książka rozpoczyna się od przedstawienia Wandy Gertz. Już po kilku pierwszych stronach miałam wrażenie jakbym czytała fikcyjną powieść. Życie tej kobiety mogłoby posłużyć za bazę na naprawdę ciekawy film, bo sposób w jaki dostała się do wojska i jej pobyt w nim wydaja się wręcz jak wyjęte z kina. Już jako mała dziewczynka marzyła o byciu żołnierzem i zamiast dziewczęcych zabaw wolała żołnierzyki i bitwy. Jej marzenia miały się spełnić. Wanda Gertz była harcerką, kiedy wymyśliła sprytny plan wykonany z pomocą koleżanek z harcerstwa. Obcięła włosy na krótko i z pomocą nielegalnie zdobytego paszportu stawiła się w wojsku jako Kazimierz Żuchowski. Udało jej się uniknąć badań lekarskich i w końcu dostała się do Legionów jako adiutant majora Ottokara Brzozy, który co zadziwiające, znał prawdę o jej prawdziwej tożsamości. Już ta historia jest trudna do uwierzenia i zaskakuje, lecz Wanda Gertz nie jest jedyną walczącą opisaną w książce. Do wojska przyłączały się nawet kobiety z wyższych sfer, walczyły ale i dostarczały broń i były szpiegami. Ich role były ważne i często strategiczne, choć wszystkie ukrywały się pod pseudonimami i nie były znane z prawdziwych imion. Mimo wszystko warto o nich czytać, bo to część historii tamtych lat.
     Autor dosyć szczegółowo zrelacjonował nie tylko życie kobiet w tych niezwykle trudnych czasach, ale i wiele kluczowych wydarzeń jak Obrona Lwowa, wojna Polsko-Bolszewicka i walka o Niepodległość. Wszystko jest jednak jasno i przejrzyście poukładane, a język choć nie potoczny, nie wydał mi się ciężki czy trudny. Dodatkowym plusem było mnóstwo zdjęć i zapisków, listów i innych osobistych detali, które stworzyły ciekawe urozmaicenie i sprawiły, że jeszcze bardziej wczułam się w życia i sytuacje kobiet.
     Nie jest to lektura lekka i nie wiele osób interesuje ten gatunek, jednak myślę, że po tą książkę warto sięgnąć, bo to zapis I Wojny Światowej ukazany od drugiej, mniej znanej, kobiecej strony, którą warto poznać i docenić.

Autor: Stanisław Maria Jankowski
Wydawnictwo: TRIO
Liczba stron: 480
Ocen: 5/6

5 komentarzy:

  1. Zdecydowanie dla mojej przyjaciółki, która zaczytuje się w takich klimatach!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mnie zaciekawiłaś:) Kto wie może nawet rozejrzę się za tą książką:) Lubię czasem poczytać takie historie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mało jest książek o tej tematyce, dlatego z chęcią bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam książki o wojnie oczami różnych ludzi. Przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio chyba zaczęłam się przekonywać do tej tematyki, chętnie sięgnę po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń